Strona 1 z 1 • Zostało znalezionych 17 postów • 1

krasnorosty?

Cytat: Źle spreparowane korzenie potrafią bardzo obciążać zbiornik DOC (rozpuszczony węgiel organiczny), które z kolei jest pożywką dla krasnorostów. Możesz spróbować usprawnić filtrację poprzez zastosowanie lepszych wkładów oraz ponownie spreparować korzeń.


Proszę mi w takim razie powiedzieć jak mam usunąć te krasne z korzeni? Jak mam ponownie spreparować te korzenie i jak mam polepszyć filtrację czy wkłady. Posiadam jeden filtr wewnętrzny Eheima i drugi filtr kubełkowy też Eheima.
Wysłano: Czw 24 Kwi, 2008
 
Temat: krasnorosty?
Subforum: Glony
Postów: 22
Odsłon 4351

 

Rozklad DOC

Cytat: Duzo pisze sie o cyklu azotowym, ale o rozkladaniu DOC bardzo malo.

Czy ktos wie jak dziala proces rozkladu DOC. Jakie bakterie (lub inne organizmy) sa potrzebne i jakie potrzebuja warunki do poprawnego rozwoju. Moze warto zastanowic sie nad specjalny filterm dla DOC.



z ang DOC to polskie OWO - Ogólny Węgiel Organiczny.

jakie bakterie ? nitryfikacyjne i denitryfikacyjne - jest to dla nich pokarm. tyle że nitryfikacja i denitryfikacja jest pomijalna w zakresie akwariów roślinnych.

Dobrym filtrem jest: węgiel aktywny
Jesli filtr biologiczny, automatycznie będzie wymagał zwiększenia dawki N og i kilku innych elementów - może to doprowadzić do znacznie większych kosztów (dodatkowe urzadzenia, oraz pokarmy) niż okresowe użycie węgla do tego celu.

Do usuwania OWO nadaje się świetnie Ozon - silny utleniacz przyśpiesza rozkład zw. organicznych, oraz sam je "pali" i pozostaje wtedy jedynie zw. mineralne i CO2.

zgodnie z ostatnią doświadczeniami kilku innych akwarystów, nawet posiadanie sony OR sterujacej dawkowaniem ozonu nie jest wystarczające i należy obserwować zbiornik, szczegolnie jeśli źródło ozonu jest dość wydajne. Można to porównać do pH, które może być stałe pomimo zwiekszenia lub zmniejszenia twardości, bo propocje kwasowości do zasodowości wody pozostają niezmienne.
Wysłano: Pią 25 Kwi, 2008
 
Temat: Rozklad DOC
Subforum: Forum ogólne
Postów: 12
Odsłon 1147

Pomoc w rozwiązaniu problemu z nawożeniem, nawozy PG

Diki:

"Głównym "wrogiem" jest DOC (Dissolved Organic Carbon) czyli rozpuszczony węgiel organiczny (cukry proste i złożone, tłuszcze, aminokwasy, białka - z karmy i produktów przemiany materii ryb oraz reszty chelatowe). DOC stanowi karmę dla bakterii symbiotycznych w koloniach glonów. Diana Walstad badając próbki glonów z własnych zbiorników zauważyła, że glony nie występują w monokulturach i że w każdej próbce glonów znajdowały się ogromne ilości symbiotycznych bakterii.
Filtr ma za zadanie zabrać pożywkę tym bakteriom. "

Tyle tylko, że to się ma nijak do "płynnego węgla" wprowadzanego choćby przez firmę Seachem (Excel). Firma podaje, że jej produkt to węgiel organiczny.

"Złoże w holenderskim powinno być gęste - woda powinna "przeciskać się" przez złoże. W takim złożu osiedlają się bakterie żywiące się DOC, które mineralizują DOC do form przyswajalnych dla roślin. Nie musimy mieć filtra o bardzo dużych przepływach - Rataj zaleca filtry o przepustowości 2-3 objętości zbiornika na godzinę. A stosuje w swoich akwariach również filtry o przepływie 1,5-2 objętości zbiornika. Według Rataja taka konfiguracja daje optymalne warunki do rozwoju bakterii w filtrze. "

Z kolei T.Barr podaje, że zbyt niska cyrkulacja wody a co za tym idzie kiepska propagacja CO2 w zbiorniku jest głównym powodem problemów z glonami

Nie, żebym się z Tobą wykłócał - po prostu próbuję złożyć obrazek z tych wszystkich kawałków puzzle i ciągle mi coś nie pasuje

Bartku:
Co do rośliny znanej jako Nesaea odmiana "Red" - to u mnie też ją kilkakrotnie szlag trafiał - aż w końcu zapodałem konkretną dawkę PGC i rośnie jak szalona - tyle, że na zdjęciu jest chyba emers, bo liście rosnące pod wodą, są dłuższe i delikatniejsze W każdym razie potrzebuje mnóstwo światła (U mnie miała 600W HQI plus 120W Grolux na 650L brutto).
Wysłano: Wto 24 Mar, 2009
 
Temat: Pomoc w rozwiązaniu problemu z nawożeniem, nawozy PG
Subforum: Nawożenie
Postów: 27
Odsłon 4372

Zmniejszenie ilości fosforanów w wodzie kranowej

Jedyna skuteczna i uniwersalna metoda obniżania stężenia fosforanów to... podmiana. Niestety w tym przypadku skuteczna nie będzie, to oczywiste. Co w takim razie robić?

Chemia albo biologia...

Z teoretycznie możliwych sposobów chemicznych są dwa:
1. jonity (a konkretniej anionity) - nie ma na tyle selektywnych, by usunęły 1 ppm fosforanów nie ruszając innych anionów, więc na koniec dostaniemy wodę zdemineralizowaną (z grubsza taką jak po RO) - jeśli to nie jest celem zabiegów, a tylko fosforany - metoda odpada.
2. w ściekach stosuje się do wiązania fosforanów dodatek soli glinu, Al(III) lub żelaza, Fe(III). Sole glinu stosuje się też w stacjach uzdatniania wody. Zachodzą dość skomplikowane i długotrwałe procesy koagulacji osadów wodorotlenków, które wiążą fosforany. Proces jest odwracalny, zwłaszcza przy niskim pH, więc wymaga wydajnej filtracji mechanicznej w celu usunięcia osadów. Tak czy inaczej, w akwarystyce zdecydowanie nie polecam, choć słyszałem, że niektórzy próbują z FeCl3. Zdaje się, że Sera produkuje coś o nazwie Phosvec, które działa właśnie na tej zasadzie. Nie należy jednak tego umieszczać w akwarium - lepiej preparować wodę do podmian. Nie jest to chyba najtańsza inwestycja, a do tego nieregenerowalna.

A biologia?
1. Szybko rosnące rośliny o dużym zapotrzebowaniu na fosfor - tu trzeba zatrudnić do roboty wujka Gógla. Dobrym rozwiązaniem może być też filtr hydroponiczny.
2. Denitryfikacja, a właściwie mogąca następować po niej defosfatacja. W pierwszej strefie filtra zachodzi zużycie tlenu, w drugiej (anaerobowej) rozkład azotanów i zwiększenie stężenia fosforanów, w kolejnej (aerobowej - silnie napowietrzanej) pochłanianie fosforanów przez bakterie (gł. Acinetobacter). Całość wymaga dobrego zaopatrzenia w węgiel organiczny i częściowego usuwania osadu bakteryjnego. Jeszcze nie spotkałem się z opisem takiego układu dla potrzeb akwarystyki, ale w oczyszczalniach ścieków działa od lat.

Na koniec jeszcze coś trochę poza tematem.
Normy jakości wody pitnej kiedyś dopuszczały 5mg P2O5, czyli 2ppm fosforu w wodzie pitnej. Obecnie żądany poziom fosforu w ogóle nie jest określony. Nie przesadzaj zatem z toksycznością. Glony - to jest problem, ale rybki od tego raczej nie zdechną.
Gucio, skąd masz wodę? Jeśli to własne ujęcie, obecność fosforanów może świadczyć np. o nieszczelnym szambie. Jeśli wodociąg, cóż, po prostu woda kiepska. Doradzam wykonanie testów na azotany w tej wodzie, o ile jeszcze tego nie zrobiłeś.
Pozdrawiam

PS. Jaro, z podanego linku wynika, że Zoolek zaniża wynik fosforanów. Ładne mi uspokojenie...
Wysłano: 31 Grudzień 08, 00:23
 
Temat: Zmniejszenie ilości fosforanów w wodzie kranowej
Subforum: Woda
Postów: 33
Odsłon 1792

Denitryfikator

No tak do końca, to im wszystko jedno nie jest czym je karmisz. Potrzebują jeszcze węgla, ale nie w formie węglanów czy CO2, ale ich pożywką jest rozpuszczony węgiel organiczny, cukier, skrobia, metan a nawet alkohol. Możesz sobie spróbować co dzieje się z fosforanami jestem pewna że potrafią się dobrać i do tlenu zawartego w PO4.
Wysłano: 2008-07-29, 23:58
 
Temat: Denitryfikator
Subforum: Zrób to sam
Postów: 60
Odsłon 3631

Pomoc w rozwiązaniu problemu z nawożeniem, nawozy PG

Cytat: Ceramika to dobre medium filtracyjne ... ale nie do akwarium roślinnego.
W tanganice czy malawi preferowane są filtry z dużym przepływem i rzadkie złoże - czyli ceramika. Woda jest słabo nasycona tlenem i żeby nie doprowadzić do gwałtownego spadku ilości tlenu musi być tam złoże mało wydajne. Woda wiele razy na godzinę przechodzi przez filtr, i za każdym razem część NH4 ulega nitryfikacji do NO3. I jest to główne zadanie takiego złoża - z którego zresztą dobrze się wywiązuje.

W akwarium roślinnym zadaniem filtra nie jest nitryfikacja NH4. Rośliny same wchłoną NH4 z apetytem - wolą tą formę azotu od NO3. Inna sprawa, że przy naszych małych obsadach produkcja NH4 nie jest zbyt duża.
Głównym "wrogiem" jest DOC (Dissolved Organic Carbon) czyli rozpuszczony węgiel organiczny (cukry proste i złożone, tłuszcze, aminokwasy, białka - z karmy i produktów przemiany materii ryb oraz reszty chelatowe). DOC stanowi karmę dla bakterii symbiotycznych w koloniach glonów. Diana Walstad badając próbki glonów z własnych zbiorników zauważyła, że glony nie występują w monokulturach i że w każdej próbce glonów znajdowały się ogromne ilości symbiotycznych bakterii.
Filtr ma za zadanie zabrać pożywkę tym bakteriom.
Złoże w holenderskim powinno być gęste - woda powinna "przeciskać się" przez złoże. W takim złożu osiedlają się bakterie żywiące się DOC, które mineralizują DOC do form przyswajalnych dla roślin. Nie musimy mieć filtra o bardzo dużych przepływach - Rataj zaleca filtry o przepustowości 2-3 objętości zbiornika na godzinę. A stosuje w swoich akwariach również filtry o przepływie 1,5-2 objętości zbiornika. Według Rataja taka konfiguracja daje optymalne warunki do rozwoju bakterii w filtrze.
Gęste złoże w malawi doprowadziłoby do szybkiego zabrania tlenu ze zbiornika i śmierć bakterii nitryfikacyjnych (ryby padłyby pierwsze). W akwarium roślinnym nasycenie wody tlenem jest bardzo duże - w dobrze oświetlonych i nawożonych zbiornikach wręcz na granicy nasycenia gazem dla danej temperatury (im niższa temperatura tym więcej gazu może się rozpuścić w wodzie). Uważam że im większa wydajność pompy tym złoże powinno być gęstsze i o mniejszych ziarnach - tak aby stłumić zbyt szybki przepływ wody.


Teoretycznie to wszystko ładnie wygląda ale w praktyce nie jest to wszystko takie oczywiste. Bo jeżeli zmniejszymy przepływ w filtrze tak aby "doszły do głosu" bakterie mineralizujące materię organiczną (w tym przyp. chodzi nam o rozkład DOC), bakterie nitryfikacyjne będą miały za mało tlenu aby prawidłowo funkcjonować (z 2 powodów - pierwszy to mały przepływ, drugi to taki że przecież bakterie do rozkładu materii org. zużywają tlen). I co byśmy mieli? Mieli byśmy sytuację że filtr produkuje nam znaczne ilości jonów amonowych, zamiast je usuwać; filtr w którym zachodzi mineralizacja a nie nitryfikacja. W praktyce to wszystko nie jest takie proste. W filtrach tworzą się strefy zasiedlone przez różne rodzaje bakterii (np. przy wpływie filtra woda jest lepiej natleniona niż przy wypływie), jak również poszczególne warstwy pojedynczej cząstki medium filtracyjnego są skolonizowane przez różne typy mikroorganizmów - szczególnie to dotyczy porowatej ceramiki (chodzi mi o taki typ ceramiki który "wchłania" wodę, po zanurzeniu fragmentu rurki ceramicznej momentalnie cała nasiąka wodą: właściwości takie ma również lawa). Szczególnie w tym typie wkładów dochodzi do sytuacji że na powierzchni "koralika" osiedlają się bakterie nitryfikacyjne/mineralizujące (w proporcji zależnej od stopnia natlenienia wody) a głębiej bakterie denitryfikacyjne (nawet pomimo natlenionej wody obmywającej medium).
No i nie zapominajmy że bakterie mineralizujące rozkładają nam wraz z DOC również chelaty.
Wysłano: Czw 10 Sty, 2008
 
Temat: Pomoc w rozwiązaniu problemu z nawożeniem, nawozy PG
Subforum: Nawożenie
Postów: 27
Odsłon 4372

Pomoc w rozwiązaniu problemu z nawożeniem, nawozy PG

Cytat: Ponadto, niewydolna filtracja czy też zastosowanie standartowych wkładów do dobrych filtrów zewnętrznych,

A dobre filtry zewnętrzne to jakie?
Cytat: Jakie wkłady filtracyjne, w takim razie i dlaczego, zaliczyłbyś do "niebadziewia"?

Cytat: Rozumiem że dobry wkład do filtra to taki który posiada dużą powierzchnię dla osiedlenia bakterii nitryfikacyjnych (a porowate koraliki z dziurkami z pewnością taką posiadają), i bakterie te mają jak najefektywniej przerabiać jony amonowe na azotany,

Cytat: Ceramika to dobre medium filtracyjne ... ale nie do akwarium roślinnego.
W tanganice czy malawi preferowane są filtry z dużym przepływem i rzadkie złoże - czyli ceramika. Woda jest słabo nasycona tlenem i żeby nie doprowadzić do gwałtownego spadku ilości tlenu musi być tam złoże mało wydajne. Woda wiele razy na godzinę przechodzi przez filtr, i za każdym razem część NH4 ulega nitryfikacji do NO3. I jest to główne zadanie takiego złoża - z którego zresztą dobrze się wywiązuje.

W akwarium roślinnym zadaniem filtra nie jest nitryfikacja NH4. Rośliny same wchłoną NH4 z apetytem - wolą tą formę azotu od NO3. Inna sprawa, że przy naszych małych obsadach produkcja NH4 nie jest zbyt duża.
Głównym "wrogiem" jest DOC (Dissolved Organic Carbon) czyli rozpuszczony węgiel organiczny (cukry proste i złożone, tłuszcze, aminokwasy, białka - z karmy i produktów przemiany materii ryb oraz reszty chelatowe). DOC stanowi karmę dla bakterii symbiotycznych w koloniach glonów. Diana Walstad badając próbki glonów z własnych zbiorników zauważyła, że glony nie występują w monokulturach i że w każdej próbce glonów znajdowały się ogromne ilości symbiotycznych bakterii.
Filtr ma za zadanie zabrać pożywkę tym bakteriom.
Złoże w holenderskim powinno być gęste - woda powinna "przeciskać się" przez złoże. W takim złożu osiedlają się bakterie żywiące się DOC, które mineralizują DOC do form przyswajalnych dla roślin. Nie musimy mieć filtra o bardzo dużych przepływach - Rataj zaleca filtry o przepustowości 2-3 objętości zbiornika na godzinę. A stosuje w swoich akwariach również filtry o przepływie 1,5-2 objętości zbiornika. Według Rataja taka konfiguracja daje optymalne warunki do rozwoju bakterii w filtrze.
Gęste złoże w malawi doprowadziłoby do szybkiego zabrania tlenu ze zbiornika i śmierć bakterii nitryfikacyjnych (ryby padłyby pierwsze). W akwarium roślinnym nasycenie wody tlenem jest bardzo duże - w dobrze oświetlonych i nawożonych zbiornikach wręcz na granicy nasycenia gazem dla danej temperatury (im niższa temperatura tym więcej gazu może się rozpuścić w wodzie). Uważam że im większa wydajność pompy tym złoże powinno być gęstsze i o mniejszych ziarnach - tak aby stłumić zbyt szybki przepływ wody.

Cytat: czyżbyś zamierzał wprowadzić na rynek jakieś nowe wkłady filtracyjne?


Przydałoby się ehfilav i ehfisubstrate są imo dużo za drogie.

Bartku - jeśli znajdziesz chwilę to uzupełnij oraz wyprostuj nieścisłości.
Wysłano: Pon 07 Sty, 2008
 
Temat: Pomoc w rozwiązaniu problemu z nawożeniem, nawozy PG
Subforum: Nawożenie
Postów: 27
Odsłon 4372

wieczne glony

Cytat: Czy stężenie N dochodzące do 40ppm w miękkiej wodzie np.RO+HM jest wskazane?

Cytat:
1. na 80 l akwa mam 4 świetlówki t8 15 w = 60 w (sera plant color, hagen sun-glo, hagen aqua-glo i philips tl-d 830 czy 840 - nie wiem ale świeci na dosyć mocno żółty kolor
planuję zacząć oświetlanie pełną mocą po jakieś 6 h / dobę. docelowo ok. 11 h
nie wiem jak z tą świetlówką philipsa - czy może być, bo kupiłem ją w jakimś markecie a nie sklepie zoo?

Cytat: 3. filtr kubełek jbl cp120 właśnie wyczyszczony bo był już strasznie zapuszczony. wkłady oryginalne + trochę kreamzytu i torfu

Cytat: Ceramika to dobre medium filtracyjne ... ale nie do akwarium roślinnego.
W tanganice czy malawi preferowane są filtry z dużym przepływem i rzadkie złoże - czyli ceramika. Woda jest słabo nasycona tlenem i żeby nie doprowadzić do gwałtownego spadku ilości tlenu musi być tam złoże mało wydajne. Woda wiele razy na godzinę przechodzi przez filtr, i za każdym razem część NH4 ulega nitryfikacji do NO3. I jest to główne zadanie takiego złoża - z którego zresztą dobrze się wywiązuje.
W akwarium roślinnym zadaniem filtra nie jest nitryfikacja NH4. Rośliny same wchłoną NH4 z apetytem - wolą tą formę azotu od NO3. Inna sprawa, że przy naszych małych obsadach produkcja NH4 nie jest zbyt duża.
Głównym "wrogiem" jest DOC (Dissolved Organic Carbon) czyli rozpuszczony węgiel organiczny (cukry proste i złożone, tłuszcze, aminokwasy, białka - z karmy i produktów przemiany materii ryb oraz reszty chelatowe). DOC stanowi karmę dla bakterii symbiotycznych w koloniach glonów. Diana Walstad badając próbki glonów z własnych zbiorników zauważyła, że glony nie występują w monokulturach i że w każdej próbce glonów znajdowały się ogromne ilości symbiotycznych bakterii.
Filtr ma za zadanie zabrać pożywkę tym bakteriom.
Złoże w holenderskim powinno być gęste - woda powinna "przeciskać się" przez złoże. W takim złożu osiedlają się bakterie żywiące się DOC, które mineralizują DOC do form przyswajalnych dla roślin. Nie musimy mieć filtra o bardzo dużych przepływach - Rataj zaleca filtry o przepustowości 2-3 objętości zbiornika na godzinę. A stosuje w swoich akwariach również filtry o przepływie 1,5-2 objętości zbiornika. Według Rataja taka konfiguracja daje optymalne warunki do rozwoju bakterii w filtrze.
Gęste złoże w malawi doprowadziłoby do szybkiego zabrania tlenu ze zbiornika i śmierć bakterii nitryfikacyjnych (ryby padłyby pierwsze). W akwarium roślinnym nasycenie wody tlenem jest bardzo duże - w dobrze oświetlonych i nawożonych zbiornikach wręcz na granicy nasycenia gazem dla danej temperatury (im niższa temperatura tym więcej gazu może się rozpuścić w wodzie). Uważam że im większa wydajność pompy tym złoże powinno być gęstsze i o mniejszych ziarnach - tak aby stłumić zbyt szybki przepływ wody.
Takie gęste złoże powinno wypełniać 2/3 do 3/4 objętości filtra. W swoim Unimaxie 250 mam tylko cienką gąbkę - reszta złoża to Eheim EhfiLav - drobna, mocno porowata lawa wulkaniczna. Wadą tego rozwiązania jest cena.
Keramzyt też jest dobry, pod kilkoma jednak warunkami. Musi być drobny (żadnych dużych brył), o w miarę równomiernej granulacji i, co ważne, mieć mocno porowatą strukturę. Trzeba go również sprawdzić na obecność wapnia - ale o tym już pisałem.

Cytat: 6. kupić i od razu wsadzić sporo roślin - nie wiem jeszcze jakich ale na pewno sporo blyxy, może microsorum, może hetera... dorzucę też jakiś korzeń

Cytat: 9. chyba kupię nawozy pg: classic i ferro. classic do podmian, a ferro tak gdzieś co drugi dzień - ile to wyjdzie w praniu co do makro - to pomierzę parametry po wprowadzeniu ryb i jak będą niedobory to będę podnosił solami - obserwując efekty

Cytat: 10. podmiany mogę robić tylko raz w tygodniu ok 1/3 akwa. brak czasu niestety na częstsze podmiany...

Cytat: 11. nie wiem czy dawać w akwa jakiś mały filtr wewnętrzny/głowicę filtra - tylko w celu większego ruchu wody?

Cytat: Dla początkujących rośliniarzy: powyższy post Dikiego proponuję sobie wydrukować, oprawić w ramki i powiesić nad akwarium.


- Krzychu - nie komplementuj (bo się rumienię) tylko znalazłbyś czas na napisanie własnych przemyśleń. Wiem, że praca i obowiązki dają popalić ale chętnie przeczytałbym wnioski z prowadzenia akwarium zaawansowanego i doświadczonego "zielarza" takiego jak Ty.
Wysłano: Pią 23 Lis, 2007
 
Temat: wieczne glony
Subforum: Glony
Postów: 37
Odsłon 12070

Wysoki poziom NH4 i NO2

Zgadzam sie ale nie dokońca mi o węgiel organiczny chodziło, miałem na myśli inne biogeny.
Wysłano: 18 Październik 08, 18:09
 
Temat: Wysoki poziom NH4 i NO2
Subforum: Woda
Postów: 25
Odsłon 1432

Oczyszczanie ścieków

Ścieki komunalne i przemysłowe

Głównym powodem wzrastającego zanieczyszczenia środowiska jest wysoki i stale rosnący poziom uprzemysłowienia oraz przeludnienie.

Procesowi otrzymywania gotowego pożądanego produktu towarzyszy powstawanie odpadów, w tym ścieków przemysłowych.
Drugim źródłem zanieczyszczeń są ścieki bytowo-gospodarcze – komunalne.

Ścieki powstają w wyniku działalności człowieka. Wprowadzane do środowiska naturalnego zakłócają równowagę ekologiczną ekosystemu wodnego, muszą więc być oczyszczane.

Racjonalna gospodarka wodna:

1. Podniesienie efektywności oczyszczania ścieków komunalnych poprzez powszechne wprowadzenie biologicznego oczyszczania.
2. Wprowadzenie w uzasadnionych przypadkach także innych technologii ochrony środowiska, technologii oczyszczania ścieków czy procesów odnowy wody. Wykorzystanie wody uzyskanej z oczyszczania ścieków, co prowadzi do zamykania obiegów wodnych w przemyśle.
3. Rozwój technologii przemysłowych mniej wodochłonnych.

Skład i rodzaje ścieków

Ścieki bytowo-gospodarcze – związane bezpośrednio z działalnością człowieka (odpady z kuchni, toalety, łazienki z prania i zmywania).
Ścieki przemysłowe – powstają w wyniku procesu produkcyjnego (wody chłodnicze, kopalniane).
Ścieki deszczowe – powstają z wód opadowych (deszcz, śnieg) spływających z ulic.
Ścieki z rolnictwa – powstają przy intensywnej i uprzemysłowionej hodowli trzody chlewnej i bydła, są to ścieki bardzo stężone i groźne.
Wszystkie ścieki powinny spływać do miejskiej sieci kanalizacyjnej tworząc ścieki miejskie.

Kanalizacja

• Ścieki miejskie mogą być odprowadzane do oczyszczalni wspólnie lub oddzielnie.
• Mówimy o kanalizacji ogólnospławnej, jeżeli wszystkie rodzaje ścieków spływają jednym przewodem kanalizacyjnym.
• W kanalizacji rozdzielnej ścieki opadowe odprowadzane są oddzielne (często bezpośrednio do rzeki lub jeziora).
• Oddzielne odprowadzanie ścieków przemysłowych ma miejsce wówczas, gdy ze względu na swój skład powinny być wydzielone lub, gdy zakład przemysłowy leży poza zasięgiem kanalizacji miejskiej.

Skład ścieków

Znajomość składu jest niezbędna do oceny ich stężenia oraz określenia metod ich oczyszczania.
Ścieki są wodami zużytymi, analizuje się je zatem podobnie jak wody wodociągowe, lecz z uzupełniającymi oznaczeniami.

Skład ścieków bytowo-gospodarczych jest w różnych miastach podobny, natomiast ścieki przemysłowe wykazują spora różnorodność składu w zależności od rodzaju przemysłu i stosowanej technologii.

Najważniejsze wskaźniki przy analizie ścieków

BZT – biologiczne zapotrzebowanie na tlen – oznacza tę część związków organicznych, które podlegają biologicznemu rozkładowi.
BZT5 – pięciodniowe biologiczne zapotrzebowanie na tlen.
ChZT – chemiczne zapotrzebowanie tlenu – wskaźnik ogólne zawartości związków organicznych, a więc zarówno podatnych, jaki i opornych na rozkład biochemiczny.
OWO – ogólny węgiel organiczny – charakteryzujący również zawartość związków organicznych, dobrze koreluje z wartościami BZT ChZT.
Azot organiczny – określa zawartość związków organicznych pochodzenia roślinnego i zwierzęcego zawierających azot, przede wszystkim z rozkładu białek i aminokwasów.
• Związki azotowe rozkładają się w procesach biochemicznych wolniej niż związki węgla.
• W ściekach miejskich dużych miast i ściekach przemysłowych analizuje się również inne charakterystyczne zanieczyszczenia takie jak: fenole, cyjanki, metale ciężkie, oleje, tłuszcze, kwasy, zasady i detergenty.
• Stężenie substancji podaje się w mg/dm3 lub w g/m3.
• Ilość zanieczyszczeń w ściekach bytowo-gospodarczych można też wyrazić sumarycznie podając tylko ich pojedyncze frakcje, a więc globalnie zawiesiny opadające i nieopadające, koloidy z substancjami rozpuszczonymi.
Wysłano: Czw Sie 28, 2008 8:31 pm
 
Temat: Oczyszczanie ścieków
Subforum: Oczyszczanie ścieków
Odsłon 60

Glony z FOTKi..

Cytat: Głównie ceramika + biobale i trochę gąbki.

Cytat: Ceramika to dobre medium filtracyjne ... ale nie do akwarium roślinnego.
W tanganice czy malawi preferowane są filtry z dużym przepływem i rzadkie złoże - czyli ceramika. Woda jest słabo nasycona tlenem i żeby nie doprowadzić do gwałtownego spadku ilości tlenu musi być tam złoże mało wydajne. Woda wiele razy na godzinę przechodzi przez filtr, i za każdym razem część NH4 ulega nitryfikacji do NO3. I jest to główne zadanie takiego złoża - z którego zresztą dobrze się wywiązuje.
W akwarium roślinnym zadaniem filtra nie jest nitryfikacja NH4. Rośliny same wchłoną NH4 z apetytem - wolą tą formę azotu od NO3. Inna sprawa, że przy naszych małych obsadach produkcja NH4 nie jest zbyt duża.
Głównym "wrogiem" jest DOC (Dissolved Organic Carbon) czyli rozpuszczony węgiel organiczny (cukry proste i złożone, tłuszcze, aminokwasy, białka - z karmy i produktów przemiany materii ryb oraz reszty chelatowe). DOC stanowi karmę dla bakterii symbiotycznych w koloniach glonów. Diana Walstad badając próbki glonów z własnych zbiorników zauważyła, że glony nie występują w monokulturach i że w każdej próbce glonów znajdowały się ogromne ilości symbiotycznych bakterii.
Filtr ma za zadanie zabrać pożywkę tym bakteriom.
Złoże w holenderskim powinno być gęste - woda powinna "przeciskać się" przez złoże. W takim złożu osiedlają się bakterie żywiące się DOC, które mineralizują DOC do form przyswajalnych dla roślin. Nie musimy mieć filtra o bardzo dużych przepływach - Rataj zaleca filtry o przepustowości 2-3 objętości zbiornika na godzinę. A stosuje w swoich akwariach również filtry o przepływie 1,5-2 objętości zbiornika. Według Rataja taka konfiguracja daje optymalne warunki do rozwoju bakterii w filtrze.
Gęste złoże w malawi doprowadziłoby do szybkiego zabrania tlenu ze zbiornika i śmierć bakterii nitryfikacyjnych (ryby padłyby pierwsze). W akwarium roślinnym nasycenie wody tlenem jest bardzo duże - w dobrze oświetlonych i nawożonych zbiornikach wręcz na granicy nasycenia gazem dla danej temperatury (im niższa temperatura tym więcej gazu może się rozpuścić w wodzie). Uważam że im większa wydajność pompy tym złoże powinno być gęstsze i o mniejszych ziarnach - tak aby stłumić zbyt szybki przepływ wody.
Takie gęste złoże powinno wypełniać 2/3 do 3/4 objętości filtra. W swoim Unimaxie 250 mam tylko cienką gąbkę - reszta złoża to Eheim EhfiLav - drobna, mocno porowata lawa wulkaniczna. Wadą tego rozwiązania jest cena.
Keramzyt też jest dobry, pod kilkoma jednak warunkami. Musi być drobny (żadnych dużych brył), o w miarę równomiernej granulacji i, co ważne, mieć mocno porowatą strukturę. Trzeba go również sprawdzić na obecność wapnia - ale o tym już pisałem.


Aaale stary ten tekst - jeszcze Unimaksa miałem ...
Zrób z jednego filtra reduktor DOC - pamiętając (o czym już wyżej było) o intensywnym napowietrzaniu.
Wysłano: Sob 10 Sty, 2009
 
Temat: Glony z FOTKi..
Subforum: Glony
Postów: 12
Odsłon 484

poważna sprawa-kryteria dopuszczania

Witam
Pytanie moje dotyczy rozporzadzenia w sprawie kryteriów dopuszczania do składowania na składowiskach danego typu. Firma w zeszlym roku wykonała karty podstawowej charakterystyki dla wszystkich składowanych odpadów. 3 z nich miały przekroczony węgiel organiczny w wodach po wymywaniu. Co wtedy??? Jeśli to oznacza zakaz składowania to czy musze wykonać test zgodności dla niego w roku obecnym??
a jesli w roku na przykład nie składuje odpadu w postaci podkładów kolejowych, czyli nie bylo go i do konca roku nie bedzie - to co mam pobrac do testów zgodności?? odpad z poprzedniego roku czy w ogole nie robic testów na odpady w danym roku nie kierowane na składowisko.
prosze o pomoc bo nie są te sprawy uściślone w rozporzadzeniu.
J.Sz.
Wysłano: Wto Lip 29, 2008 2:51 pm
 
Temat: poważna sprawa-kryteria dopuszczania
Subforum: Prawo, definicje, interpretacje.
Odsłon 933

Globalne ocieplenie mniej groźne?

Naukowcy z Cornell University przeprowadzili największe jak dotąd badania sadzy w gruncie i na ich podstawie stwierdzili, że większość modeli klimatycznych dotyczących globalnego ocieplenia daje fałszywy obraz. Ich zdaniem, groźba ocieplenia klimatu jest mniejsza, niż sądzimy.

Zespół pod kierunkiem biogeochemika profesora Johannesa Lehmanna zbadał poziom sadzy w gruncie w 452 obszarach dwóch australijskich sawann.

Obecnie uważa się, że wskutek ocieplania klimatu i związanego z tym ocieplania się gruntu, dochodzi do uwolnienia coraz większych ilości dwutlenku węgla z gruntu, co z kolei przyspiesza ocieplanie klimatu. W stosowanych modelach klimatycznych uwzględnia się węgiel uwalniany z gruntu, ale uzyskiwane wyniki znacznie się różnią, w zależności od tego, czy uwzględnimy w nich sadzę czy tez nie.

W gruncie znajduje się wiele różnych postaci węgla. Mamy węgiel organiczny, powstały wskutek rozkładu roślin oraz sadzę, która tworzy się przy spalaniu materii organicznej. O ile węgiel organiczny jest uwalniany do atmosfery w ciągu kilku lat, to sadza potrzebuje od 1000 do 2000 lat by zostać zamieniona w dwutlenek węgla.

Amerykanie zbadali rzeczywiste poziomy sadzy w australijskim gruncie, a następnie dane te wprowadzili do modeli klimatycznych. Okazało się wówczas, że rzeczywisty poziom emisji dwutlenku węgla z gruntu jest na przestrzeni 100 lat o około 20% niższy, niż dotychczas przypuszczano. Wyliczenia te są niezmiernie ważne, gdyż emisja dwutlenku z gruntu to największe źródło węgla w atmosferze. Jest ona 10-krotnie wyższa, niż cała emisja powodowana przez człowieka.

W przeprowadzonych badań wiemy, że zmiany klimatyczne są bardziej gwałtowne, niż wcześniej przypuszczano. Jednak ten jeden czynnik, stabilność sadzy w glebie, jeśli zostanie uwzględniony w modelach klimatycznych, nieco łagodzi dramatyczne przewidywania - mówi profesor Lehmann.

kopalniawiedzy.pl
Wysłano: Nie Gru 07, 2008 9:02 am
 
Temat: Globalne ocieplenie mniej groźne?
Subforum: Biologia
Odsłon 252

WYPRACOWANIE NOWOCZESNEGO MODELU GOSPODARKI ODPADAMI

Witam serdecznie!

Ciekawa dyskusja, jako osoba stojąca z boku, postaram się przekazać kilka uwag, mając nadzieję, że głos mój dotrze nie tylko do szanownych przedmówców tajny_ekspert i ciekawakrakowianka, ale także do zasiadających za stołem Forum Konsultacyjnego i decydentów w Magistracie.

Zacznę może od sprawy najprostszej czyli od [b]piecy komorowych[/b].
Zgodzę się tu z tajnym-ekspertem, że to technologia nie dla odpadów wymieszanych. Ogólnie rzecz biorąc technologie w gospodarce odpadami należy oceniać wg następującej hierarchii:

a) czy system jest bezpieczny
b) czy system jest uzasadniony ekonomicznie
c) czy dana technologia jest potrzebna w danej sytuacji

W wypadku piecy komorowych już punkt a nie jest spełniony, gdyż technologia ta nigdy nie była testowana w warunkach wielkotechnicznych, czy też nawet półtechnicznych. Często to, co się sprawdza w warunkach laboratoryjnych lub w modelach teoretycznych, trafia na nieprzewidziane trudności w warunkach komercyjnego wykorzystania w przemyśle. zainteresowanych odsyłam do historii "Thermoselect", która wygenerowała 400 mln EUR strat, zanim ktoś pociągnął za hamulec bezpieczeństwa. Piece komorowe są też technologią mniej bezpieczną od np. rusztowej spalarni odpadów, gdyż nie załatwiają żadnych problemów obciążających spalarnię ( emisja, koncentracja transportu, odpady poprodukcyjne ) a jednocześnie jest silnie uzależniona od wcześniejszego recyklingu. Mały sabotaż czy niechęć mieszkańców do sortowania powoduje przekroczenie norm ( chlor!! ) i zatrzymanie z urzędu całej instalacji.

Tajny_ekspert napisał, że [b]instalacja mechaniczno-biologiczna w Gdańsku[/b]

a) miałaby kosztować 300 mln PLN
b) wytwarzałaby 40% balastu

Sprawdziłem twoje dane. W PGO dla Województwa Pomorskiego (http://www.woj-pomorskie.pl/downloads/PGO.pdf) oraz na stronie miejskiej (http://www.gdansk.pl/nasze-miasto,257,3187.html) nie ma o tym wzmianki. Skąd masz te dane i wyliczenia? Ja odnalazłem jedynie informacje o mechaniczno-biologicznym przerabianiu osadów ściekowych ( pewnie mieli na myśli centryfugę i fermentownię ) ale to jak wiesz zupełnie inna bajka. Jeżeli tak pojęta utylizacja kilkudziesięciu tys. ton osadów pościekowych ma kosztować 300 mln PLN to gratuluję władzom Gdańska "krakowskiej" rozrzutności.

Także podana przez ciebie ilość odpadów po instalacjach mechaniczno-biologicznych (40% wsadu , wagowo czy objętościowo? ) każe mi wątpić, czy kiedykolwiek pochyliłeś się nad istotą działania tej technologii. Proszę podaj mi źródło tej cyfry. Ja podam Ci następujące liczby, z których sam wyciągniesz wniosek:
W Niemczech istnieje aktualnie 68 spalarni odpadów i elektrowni EBS (http://www.itad.de/mitglieder/index.html) oraz 47 instalacji mechaniczno-biologicznych (http://www.deponie-stief.de/mba/mstat_liste.htm).
Obydwie grupy instalacji muszą od 1.6.2005 spełniać bardzo surowe normy TASi ( Technische Anleitung Siedlungsabfall ) wg których nie wolno składować nieprzerobionych odpadów na składowisku, a te przetworzone muszą m.in wykazać wartość opałową poniżej 6 MJ/kg, stratę żarową 5% suchej masy i węgiel organiczny TOC mniej niż 3%.
W Polsce obowiązujące rozporządzenia Ministra Gospodarki 2007.121.832 oraz 2005.186.1553 zakazują po 1.1.2013 składowania jakichkolwiek odpadów komunalnych, jeżeli ich:
• Hu ( wartość grzewcza ) przekracza 6 MJ/kg suchej masy.,
• TOC ( zawartość całkowita węgla organicznego) przekracza 5% s.m.,
• GV (strata żarowa) jest większa niż 8% s.m.

Proszę sobie teraz powiedzieć, w jaki sposób istnieje tych 47 instalacji mechaniczno-biologicznych, skoro nie mają prawa spełniać tych norm? od razu podpowiem, że nieopłacalne jest wysyłanie 40% wsadu przerobionego do kolejnej przeróbki do spalarni, gdyż systemy kombinowane są zawsze droższe. Z całą pewnością zaś nikt by nie budował nowych instalacji po roku 2005.

Słuchając wystąpień strony społecznej i miejskiej na Forum Konsultacyjnym odnoszę wrażenie, że partie licytują się na to, kto się wykaże bardziej spektakularną niewiedzą.

O ile jeszcze stronę społeczną można zrozumieć ( wizja spalarni jako krematorium ziejące dioksynami i furanami ), są to przecież laicy. to propagandy planistów miejskich ( Południe II....) i ekspertów ( fermentacja to 150 tys. odpadów na składowisko, spalarnia jako jedyna technologia spełbniająca normy unijne ect...) zrozumieć nie sposób. Za coś przecież biorą pieniądze.....

Pozdrawiam
Wysłano: Pon Paź 13, 2008 12:40 pm
 
Temat: WYPRACOWANIE NOWOCZESNEGO MODELU GOSPODARKI ODPADAMI
Subforum: SPOŁECZNE FORUM KONSULTACYJNE - DEBATY
Postów: 121
Odsłon 9707

[Górny Śląsk] Temat wodny (rzeki, potoki i stawy)


Maroko już czyste, teraz pora na zbiornik w Dolinie Trzech Stawów

wczoraj

Zakończył się drugi etap oczyszczania stawu Maroko na Osiedlu Tysiąclecia. Od czerwca w akwenie zainstalowany był rezonator wodny, specjalne urządzenie, które oczyszcza zbiorniki wykorzystując nowatorską, wymyśloną w Kanadzie technologię. - Jest to na tyle nowa metoda, że nie jest jeszcze opisana językiem naukowym - mówi Łukasz Wieloch, prezes zarządu Środowiskowego Klubu Wodniacko-Wędkarskiego Maroko, który z ramienia Urzędu Miasta sprawuje nadzór nad przedsięwzięciem.

Zainstalowane na pomoście stawu urządzenie, zwane generatorem fal elektromagnetycznych, wygląda niepozornie. Połączone jest z pływającą w wodzie anteną, poprzez którą fale roznoszone są na cały akwen. Rezonator powoduje, że w wodzie zwiększa się ilość tlenu, który jest pożywką dla specjalnych bakterii wpuszczonych do zbiornika. Bakterie to pomagają w oczyszczaniu wody, ponieważ ich pokarmem są m.in. osady denne, czyli muł i węgiel organiczny, powodujące mętność wody i fetor. - To małe cudo pozwala pozbyć się grubej warstwy mułu z dna, poprawia przejrzystość wody i zwiększa apetyt rybek na wędkę - uśmiecha się Łukasz.

Staw Maroko był często wyłączany z rekreacji przez Sanepid ze względu na niezadowalającą jakość wody, występowanie bakterii typu coli i sinic. Uniemożliwiało to prowadzenie jakichkolwiek zajęć wędkarskich i żeglarskich. W lipcu zeszłego roku w wydziale kształtowania środowiska podjęto decyzję o rozpoczęciu rewitalizacji stawu. Wtedy po raz pierwszy sprowadzono na Tysiąclecie rezonator wodny i rozpoczęło się też pierwsze oczyszczanie Maroka w jego historii. - Maroko to zbiornik trudny do czyszczenia. Wymiana wody następuje w nim bardzo powoli, ponieważ nie ma żadnych dopływów. Stan wody zależy w dużej mierze od opadów deszczu - zaznacza Łukasz.

Rezonator miał przywrócić staw do takiego stanu, w którym możliwe jest jego samooczyszczanie, bez udziału urządzeń zewnętrznych. - Wyniki badań, które przedstawiło laboratorium, są zadowalające - ocenia Jan Błaż, zastępca naczelnika Wydziału Kształtowania Środowiska katowickiego magistratu. Program oczyszczania Maroka to w mieście pilotażowa akcja. Projekt był więc w całości finansowany przez gminę. Czy nowatorskie oczyszczanie czeka teraz zbiorniki w Dolinie Trzech Stawów?

- Zastrzeżenia co do jakości wody musieliby zgłosić użytkownicy stawów. Na razie żadne niepokojące sygnały do nas nie wpłynęły - mówi Jan Błaż. O tym, czy miasto sfinansowałoby kolejną akcję oczyszczania stawu, zadecydowałby Miejski Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Staw Maroko ma powierzchnię ok.8,4 ha. Jego maksymalna głębokość to 3 m, a średnia 1,3 m. Mocą uchwały Rady Miejskiej z 1997 r. staw objęto ochroną prawną. Jednak późniejsze zmiany w prawie wprowadzone przez Ministerstwo Ochrony Środowiska spowodowały, że ustanowione w tym czasie użytki ekologiczne i zespoły przyrodniczo-krajobrazowe utraciły moc. Rada Miasta nie podjęła nowej uchwały w kwestii dotyczącej statusu ochronnego dla Maroka.

Katarzyna Wolnik - POLSKA Dziennik Zachodni

http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/898964.html
Wysłano: Sob Wrz 20, 2008 12:22 pm
 
Temat: [Górny Śląsk] Temat wodny (rzeki, potoki i stawy)
Subforum: O wszystkim i o niczym...
Postów: 54
Odsłon 9256