Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 119 postów • 1, 2

Pasta

Senemorion, ale mieszasz: nie żaden "zwyklasty ze składu" tyko DRZEWNY.
Tak, można by było użyć ten z apteki, apteczny węgiel drzewny nie ma szkodliwych domieszek. Lepiej nie używać "grillowego" - miewa domieszki albo sa to brykiety. Tylko że posypanie rany węglem drzewnym nic nie da, myślicie że jak on się urzyma na ranie? Ona nie jest z reguły mokra, żeby się przylepił! Zamiast wymyślania ogrodnictwa od początku wystarczyłoby POCZYTAĆ to forum i np. pójść do zwykłago sklepu ogrodniczego żeby Kupić Funaben, cena tylko trochę wyższa od węgla w aptece...
Wysłano: 2007-08-30, 08:30
 
Temat: Pasta
Subforum: Narzędzia, donice, akcesoria
Postów: 13
Odsłon 2761

 

problem

mam mały problem z twoim autem ponieważ były jakby 3 wersje
1 Połnocna Ameryka (auto posiada ekstra 4 sensory-zawory jak EGR ,zawór zamykania zbiornika ,puszki z węglem, czujnik ciśnienia zbiornika paliwa i roznicy ciśnienia EGR zaworu
2 pozostała czesc świata (włączając Europe )
3 to samo co 2 ale bez sensorów lambda-zaprogramowany na benzyna ołowiowa. Czy twoja wersja posiada zbiornik węglem drzewnym ? jak jest odpowietrzany zbiornik paliwa?
ja głownie mam do-czynienia z autami pierwszej wersji.
Czy w warsztatach do których oddawał auto maja komputer WDS starszy model albo IDS Nowy do przeprogramowania -odświeżania pamięci ECU (Komputer samochodowy)!!!
Miałem kiedyś przypadek ze auto fabryczne -nowe było za programowane na wersie inna niz USA kopciło i robiło rozne rzeczy.
czy jakikolwiek warsztat zrobił "Flash" komputera czy masz informacje co w tych warsztatach robiono?
Wysłano: Czw Lut 12, 2009 7:08 pm
 
Temat: problem
Subforum: S-Type i S-Type R Supercharged V8
Postów: 31
Odsłon 2617

Irysy (Iris)

Jeżeli to są irysy klączowe a tego się domyślam z wypowiedzi /bo cebulowe chyba znasz/ to terminem ich przesadzania i ewentualnego rozmnażania jest druga polowa lata; conajmniej 3 tygodnie po przekwitnieniu. Zatem teraz można to robić. Kłącza sadzi się nie za głeboko tylko lekko przykrywając i układa poziomo. Jeżeli odcina się np, nadgniłe kawałki lub dzieli /rozmnażanie/ to cięcie powinno się zabezpieczyć środkiem grzybobójczym lub węglem drzewnym co zwykle robiłem.
Liście skraca się do 20-25 cm aby zmniejszyć powierzchnię parowania.
Wysłano: 07-09-2008, 19:31
 
Temat: Irysy (Iris)
Subforum: Uprawa roślin ozdobnych
Postów: 69
Odsłon 3919

Nawęglanie i hartowanie stali niskowęglowej.

Teofil też bajki pisze, np. jak uzyskać złoto z bazyliszków...
Stali wówczas nie hartowano w solance, gdyż sól była bardzo droga (szczególnie we wczesnym średniowieczu, a traktak Teofila pochodzi z XIw). Gdyby stal się azotowała w wodnych rostworach azotu, to technikę, udoskonaloną przez wieki, do dziś by stosowano.

Kolejny dziwny przepis na (o ile dobrze pamiętam) fosforowanie stali: Stal należało spiłować pilnikiem na opiłki, po czym mieszano je z mąką i wodą, a powstałym ciastem karmiono drób. Ptasie guano zbierano, mieszano z węglem drzewnym i wytapiano już ulepszoną stal w piecach dymarkowych. Operacją należało powtórzyć kilkakrotnie.
Wysłano: Pon 26 Gru, 2005 9:30 am
 
Temat: Nawęglanie i hartowanie stali niskowęglowej.
Subforum: Rusznikarnia
Postów: 58
Odsłon 6137

WARSZTATY 2008 - Bielsko

Witaj Pyro!
Nie waga modelu, lecz jego wygląd decydują o przyznaniu pucharu.

Generalnie, model trzeba umieć pokazać.
Jak się postawi loka na kawałku toru Piko, to "kiszka". Jak się go węglem drzewnym popaprze - też. Jak koła parowozu mają szprychy z nieobrobionych zapałek a wiązary powykręcane we wszystkie strony - to sorry! To nie wystarczy.

Cała reszta w rękach zdolnych i kreatywnych modelarzy!

Pierwszy Puchar "TOLOLOKO" wygrał wszak model parowozu w wielkości H0.
Nie zapominajcie, że są także i inne nagrody do zgarnięcia na Warsztatach! Jest i puchar publiczności, puchar Prezydenta Miasta Bielska-Białej i inne. Można zatem powalczyć.

Tolo
Wysłano: Wto Kwi 01, 2008 9:35 am
 
Temat: WARSZTATY 2008 - Bielsko
Subforum: imprezy
Postów: 26
Odsłon 6037

KUCHNIA KAZACHSKA

A tu taka ciekawostka:

Basturma

800 g baraniny
500 g cebuli
125 g octu (3%)
400 g pomidorów
50 g szczypiorku
150 g ogórków
zielenina do smaku

Mięso baranie (karkówka, udziec) pokroić, licząc po 2-3 kawałki na 1 porcję, lekko pobić i posypać pieprzem, dodać pokrojoną na plasterki cebulę, zalać octem i potrzymać 3-4 godziny w chłodnym miejscu. Następnie mięso wyjąć, pośrodku każdego kawałka położyć plasterek pomidora i cebuli z marynaty. Mięso zwinąć w roladki, nadziać na szpadkę, oddzielając całymi pomidorami i piec nad rozżarzonym węglem drzewnym od czasu do czasu skrapiając tłuszczem. Podawać basturmę ze świeżymi ogórkami i pomidorami, posypaną drobno posiekanym szczypiorkiem.

Bardzo smakowicie to brzmi Mniam.
Wysłano: Wto Gru 16, 2008 12:02 am
 
Temat: KUCHNIA KAZACHSKA
Subforum: Przepisy z różnych stron świata
Postów: 2
Odsłon 556

jaka wedzarnie wybrac ?

Coś cudujesz.
Pewnie ze możesz ogrzewać tylko węglem drzewnym tak jak jest w oryginale.
Ale tak jak opisalem wyżej masz większą kontrole.
ww przeróbka kosztowała mnie 30 min pracy i 15 Euro, piecyk od Turasa za 10 Euro i za 5 Euro toster, miał uszkodzony zatrzask ale grzałki byly ok.
Karton na ocieplenie gratis, był z wędzarnią przy zakupie.
Termostat sterujący znajdziesz na wystawkach, może być np. z jakiegoś wystawionego bojlera do wody zakres od 30 do 95 st. C.
Z resztą resztę znajdziesz też na wystawkach, jeżeli mieszkasz w Niemczech to powinieneś o tym wiedzieć.
Wysłano: Sob Lis 15, 2008 1:59 pm
 
Temat: jaka wedzarnie wybrac ?
Subforum: Dla początkujących
Postów: 20
Odsłon 1678

Co zrobiłem z resora - czyli mój pierwszy nóż

Witam, ja przed obróbką przycięty odcinek resora wrzucam do grila z rozpalonym węglem drzewnym/drewnem,nagrzewam do koloru wiśni, i tak zostawiam w grilu do całkowitego wychłodzenia - resorek jest wyżarzony - tzn zmiękczony; co do pękania podczas hartowania - mnie pękł tylko jeden, ale to z mojej winy, bo zachciało mi się hartusa selektusa i nałożyłem zbyt grubą warstwę glinki na głownię, a poza tym hartowałem w chłodziwie, a resory lubią olej. Ale ów blank pękł tak udanie, że ostatecznie z nessmuka wyszło mi tanto :D
Wysłano: Pią 21 Mar, 2008 10:59 am
 
Temat: Co zrobiłem z resora - czyli mój pierwszy nóż
Subforum: Broń biała, survival i militaria
Postów: 121
Odsłon 17608

Rożen do pieczenia prosiaków

Witam wszystkich.
Właśnie dołączyłem do grona próbujących upiec prosiaka. Będę próbował 1-go maja. Mój prosiaczek po oczyszczeniu waży 11 kg, rożen buduję na ramie z kątownika o wymiarach 120x 120x60cm, palenisko przerobione z ogniska zasilane węglem drzewnym, wspomagane palnikiem z rurki miedzianej zasilanej ( propan - butan ), silnik obracający głównym rożnem 30 obrotów na min. po przełożeniu 6 obr. na min. rożno będzie obudowane ze wszystkich stron blachą aluminiową o grubości 2 mm.
Pomocy! Czy to zadziała? To jest moja 20- sta rocznica ślubu.

radzio, Mój prosiaczek 11 kg z tylnymi nogami wyciągniętymi do tyłu ma około 120 cm, razem z łbem. Mam zastrzeżenia co do blachy ocynkowanej, (bardzo szkodliwe opary przy podgrzewaniu), życzę powodzenia.
Wysłano: Czw Kwi 23, 2009 11:10 pm
 
Temat: Rożen do pieczenia prosiaków
Subforum: Sprzęt
Postów: 168
Odsłon 7237

Theaterplatz

Ciekawią mnie jednak początki nazwy Targu Węglowego. Najstarszą taką nazwę znalazłem na planie z 1809. Węgiel kamienny zaczęto wydobywac na Śląsku gdzieś w połowie XVII wieku.
Odrą raczej do nas go nie spławiali. Statkiem z Zagłębia Ruhry (np. rudowęglowcem "Sołdek") też go nie przywozili. Ani koniami. Ani wołami. Musiał to byc chyba na początku węgiel drzewny (Holzkohle).
Dlatego moja teoria jest taka:
Targ Drzewny i Węglowy były na początku jednym targiem, gdzie handlowano węglem drzewnym (Holzkohlenmarkt), a potem się wyspecjalizowały.
Wysłano: Sro Wrz 12, 2007 11:04 pm
 
Temat: Theaterplatz
Subforum: Nazwy
Postów: 9
Odsłon 1325

Mój pierwszy raz! muszę sę pochwalić

Mam pytanie odnośnie fazy osuszania kiełbas przed wędzeniem. Jak zrozumiałem, mamy w tej fazie osiągnąć w miarę stały przepływ powietrza (spalin) o temperaturze ~40 stopni przy jak najmniejszej ilości dymu (coby nam się smolite składniki dymu nie przyklejały do wilgotnej powierzchni kiełbas). Pytanie brzmi: czy ktoś próbował w fazie osuszania opalać węglem drzewnym (oczywiście nie w brykietach, bo on ma dużo dodatków, które powodują, że dym ma specyficzny zapach niekoniecznie pożądany w wędzonkach)?
Wysłano: Czw Mar 26, 2009 10:24 am
 
Temat: Mój pierwszy raz! muszę sę pochwalić
Subforum: Dla początkujących
Postów: 32
Odsłon 1774

Wędzarnie regionalne

Dorzucę swoje trzy grosze.
Zakupiłem wędzarnię Grzegorza i jestem po pierwszych próbach.
Grzeję węglem drzewnym i przy 10 stopniach na zewnątrz musiałem sporo dokładać by mieć 50-60 w wędzarni. Jednak nie zaobserwowałem zbyt dużych wahań temperatury.
Dymiło bez najmniejszych problemów.
Kiedy zbyt mocno przygrzałem, wystarczyło podniesienie klapy paleniska i temperatura spadała.
Co do przekładania wędzonek, niezależnie jaka to będzie wędzarnia i tak się wychłodzi
Maxell umieścił mój wyrób na stronie głównej- niedowiarkom polecam.
Wysłano: Pon Sty 12, 2009 9:19 pm
 
Temat: Wędzarnie regionalne
Subforum: Sprzęt
Postów: 112
Odsłon 12586

Materialy wybuchowe zrobione samodzielnie

Ja kiedyś oglądałam McGaywera i on tam robił taki numer ze zmielonym węglem drzewnym, nie pamiętam na czym to polegało, a wy? Może wybuch nie był jakiś wielki ale za to już widzę jaki bajzel się robił jak ten pył łupnął w pomieszczeniu.
Osobiście to głównie detonowałam zużyte dezodoranty, raz wybuchły mi trociny kiedy próbowałam je włożyć do pieca no i oczywiście zawsze ostro strzelają zakręcone butelki plastikowe jak sie odpowiednio topią. Raz to aż tynk odpadł przy wlocie do komina.
Z prób wykonania substancji wybuchowych jedynie bomba saletrowa w puszce po farbie.

No i to by było na tyle chyba.
Wysłano: Wto Paź 30, 2007 1:15 am
 
Temat: Materialy wybuchowe zrobione samodzielnie
Subforum: Ciekawe sprawy
Postów: 5
Odsłon 2152

Wędzarnie Firmy Bradley z USA

Wędzarka "Grzegorza" opalana węglem drzewnym, brykietami to jak pisałem - jakieś nieporozumienie. Jest to wtedy grill, nie można uzyskać niskiej temperatury. A beczka to też nie tradycja. Jestem przekonany, że żaden rolnik 40-50 lat temu mając beczkę nigdy nie usunął by denka po to by zrobić wędzarkę wykorzystywaną raz na "ruski" rok. 40 lat temu na ślubie mojego wujka z dziewczyną z kieleckiego masaż zbudował wędzarkę wbijając deski do ziemi w kształt prostokąta i o takich wymiarach by uwędzić wszystko! By szczelin nie było to owinął papierem? Nie pamiętam, ale czymś owinął. Ja paliłem dość długo by ziemia się wygrzała, a potem wędzenie. Po wędzeniu deski po umyciu poskładano w stodole, a kanał dymny po prostu zasypano.
Wysłano: Czw Sty 08, 2009 7:29 pm
 
Temat: Wędzarnie Firmy Bradley z USA
Subforum: Sprzęt
Postów: 220
Odsłon 10696

Nimfa

offcah, Odstaw wszelką zieleninę,podawaj samo ziarno bez słonecznika.
Możesz podać węgiel - ja daję miseczkę z piaskiem zmieszanym z rozkruszonym węglem drzewnym,Jeżeli nie masz to możesz dać taki w tabletkach.
Do picia możesz dać słaby napar z rumianku 1 torebka na 0,5 l.wody.Można do wody dać urosan albo smecte - ale to zawiesina i trzeba podać do dzioba,co może być trudne i niebezpieczne dla p[taka /mlożliwość zachłyśnięcia/.
Możesz jeszcze dać im lampę,wystarczy kilkunastowatowa żarówka ,chory ptak powinien mieć możliwość ogrzania.
Oczywiście żarówka musi ogrzewać tylko część klatki - ptak sobie sam wybierze gdzie chce siedzieć
Wysłano: 2008-06-20, 20:02
 
Temat: Nimfa
Subforum: Pytania do Specjalisty
Postów: 3
Odsłon 508

Krzesiwo kowalskie - tradycyjne, kute.

Myślę że można ale z mniejszym modelem bo palnik z gazem ma niską temperaturę Słyszałem o wykonaniu krzesiwa w ognisku... Po prostu robi się sporo węgla drzewnego wkładasz stal między węgle i wachlujesz. Wystarczy tak rozgrzać stal aby miała kolor jasno czerwony. Niestety w takim przypadku trzeba się ograniczyć do wyginania drutu i odpuścić sobie kuce. W takiej temperaturze stal zacznie pękać podczas prób kucia. Ale w ognisku można rozgrzać drut tak aby wygiąć go w kształt "U" a następnie zahartować. Można zrobić fajne palenisko kowalskie ze starego odkurzacza. Robimy kotlinę z cegieł lub kamieni w środek wkładamy rurę stalową połączoną z odkurzaczem w ten sposób aby powietrze z odkurzacza dmuchało do kotliny. Palimy w kotlinie węglem drzewnym (trzeba uważać na iskry których jest od groma) W takim palenisku udało mi się uzyskać taką temperaturę w której nóż z resoru zmienił się w kulkę Po prostu chwila nieuwagi i blank się stopił od strony ostrza i sztychu noża.
Dobrym rozwiązaniem jest piec hartowniczy zrobiony we starej puszki i zaprawy szamotowej a zasilany palnikiem na propan-butan (ja takiego używam do drobniejszych robót).

http://www.knifemakers.pl/content/view/36/38/
Link do pieca gazowego
http://www.knifemakers.pl...d,16/Itemid,23/
Polecam materiał "wiedza dla kowala"
Wysłano: 2009-02-09, 20:53
 
Temat: Krzesiwo kowalskie - tradycyjne, kute.
Subforum: Ogień
Postów: 65
Odsłon 1804

Wędzarnie regionalne

Cytat: Mam taką wędzarnię i grzanie węglem drzewnym to jakieś nieporozumienie! Palnik i puszka po fasolce po bretońsku załatwia sprawe. Wędzi się dobrze, a temperaturę możesz uzyskać praktycznie jaką chcesz.



Chyba sie nie rozumiemy. Popatrzcie jaki mamy cel do realizacji i jakie są nasze możliwości.
Jeśli będzie kasa, to możemy nawet takie regionalne punkty wędzenia i wypożyczania wędzarni wyposażyć w automatyczne urządzenia Bradley'a, czego bardzo bym sobie życzył.
Ze swej strony wyjaśniłem już w moich ostatnich postach, jaki docelowy kierunek obieramy, jeśli chodzi o sposób ogrzewania wedzarni.
Co zaś do używania tacki z węglem drzewnym, to sam robiłem próby na tej właśnie wędzarence (kiedy czekałem na większy palnik do osuszania) i świetnie nadaje się właśnie do osuszania wyrobów. Kwestia: ilości żaru, miejsca ustawienia tacki, regulacji ciągu oraz braku jakichkolwiek otworów w dolnej przegrodzie. Opisane jest to zresztą dokładnie w instrukcji Grzegorza.
Wysłano: Sob Sty 03, 2009 6:14 pm
 
Temat: Wędzarnie regionalne
Subforum: Sprzęt
Postów: 112
Odsłon 12586

Mój pierwszy raz! muszę sę pochwalić

Zrobiłem planowaną wędzarnię (z rozmontowanych 5-ciu palet, 2-óch kijów do szczotek, wspominanej rury, przepustnicy o tej samej średnicy w roli szybra u wylotu rury i kilku szamotek do wyłożenia paleniska) i po części muszę się jednak zgodzić z EAnną. Tylko po części, bo wspominany ciąg jak najbardziej jest - rura jest lekko pochylona a sama skrzynia ma przekrój poziomy o niewielkiej powierzchni, więc też dokłada swoje 3 grosze do efektu komina. Natomiast co do utrzymania wysokiej temperatury to już gorzej. Zrobiłem małe palenisko i trzeba je co chwilę kontrolować. Max temperaturę (samym węglem drzewnym) wyśrubowałem na70 stopni i to i tak tylko na chwilę, więc pieczenie kiełbasy po wędzeniu nie wchodzi w grę. Pozytyw jest taki, że udało mi się przypadkiem zrobić wędzarnię do zimnego wędzenia Utrzymanie 30 stopni to banał (10 stopni na zewnątrz). Jak się uprę, to startując po godzinie 20 mogę wędzić nawet w 25-u stopniach.
A pomyśleć, że obawiałem się, że nie dam rady utrzymać temperatury poniżej 50 stopni
Wysłano: Czw Kwi 02, 2009 1:02 pm
 
Temat: Mój pierwszy raz! muszę sę pochwalić
Subforum: Dla początkujących
Postów: 32
Odsłon 1774

wędzenie balkonowe

Ale Papciu czy masz mały palnik 1 KW bo dopiero co dostałam maila od grzegorza, żeby nawiercić na dole jeszcze ze trzy dodatkowe otwory , a najlepiej jak będę rozpalac teraz jesienią węglem drzewnym to uzyskam większą temperaturę( grzegorz 2 KW palniki będzie miał dopiero wiosną ). Jeżeli tylko będzie takie wyjście z tym węglem to muszę z wędzeniem na święta wyjechać na działkę. Nostalgia zaproponowała palnik na allegro ale on kosztuje 99 zł + przesyłka jak na przed świętami to trochę za drogo. A tak wogóle to jak dla mnie to zapach wczorajszego wędzenia nie był tak bardzo uciązliwy , ale jak pstrągi zaczęły pachnieć to stwierdziłam , że należy takie rzeczy wędzić rano kiedy jest mało ludzi i nie będę drażnić nosów innym. Proszę napisz jakie stężenie solanki robiłeś do swoich pstrągów bo moje ciut za słone.
Każda rada cenną jest.
Pozdrawiam
Do Maxella dzięki za rady i powiedz czy mogłabym dostać płytkę z przeróbkami w wędzarce Papcia może da się to jakoś przesłać w załączniku na prv
Pozdrawiam
Wysłano: Pią Gru 08, 2006 10:23 am
 
Temat: wędzenie balkonowe
Subforum: Dla początkujących
Postów: 30
Odsłon 10573

Azja

Obserwuję też spór i pewien upór voyagera44, który broni swojego - zresztą bardzo mi bliskiego - sposobu podróżowania. Osobiście wolałbym raczej, by inni Farangowie podróżowali turystycznymi busami, voyager, i nie pchali mi się do lokalnego autobusu Nie krzycz więc na ludzi, którzy przedkładają większą wygodę nad większą "etniczność"...
Z Laosu do Wietnamu jechałem "żelaznym", wybitym blachą autobusem wypchanym węglem drzewnym bite 16 godzin i nie było w tym naprawdę żadnego klimatu, szczególnie gdy wokół śmigały klimatyzowane busiki pełne białasów...
Po dojechaniu nad morze odreagowałem więc pokojem w hotelu z basenem.
Co kto lubi, na co kogo stać.

A jeśli chodzi o dorabianie wojskowej hunty w Birmie: jak sądzicie, kto prowadzi prywatne guesthousy, prywatne linie autobusowe itp? Opozycjoniści zasłużeni w walce o prawa człowieka? A cinkciarze? W Polsce byli kontrolowani w 100% przez SB, dlaczego w Birmie miałoby być inaczej? Przewodnicy turystyczni musieli u nas należeć do partii, by móc oprowadzać zagranicznych turystów...
W Rosji Radzieckiej człowiek zaczepiony na ulicy przez obcokrajowca musiał pędzić na milicję złożyć raport, czy ktoś z Was sądzi, że właściciele guesthouse'ów tego nie robią?
Przypominam, że ustrój Birmy budowany był przy pomocy radzieckich doradców i ich najlepszych wzorów (czytałem wspomnienia)!
Jadę zobaczyć i przypomnieć sobie to wszystko, by po powrocie całować ziemię i śpiewać hymny pochwalne, że wyrwaliśmy się z tego systemu!
Wysłano: Pt gru 12, 2008 8:57 am
 
Temat: Azja
Subforum: Azja
Postów: 83
Odsłon 2302

Gołoszyjki polskie

Nigdy nie miałem, w przypadku gołoszyjek, problemów z chorobami dróg oddechowych! Nie wiem czym ta odporność jest podyktowana, bo gdy hodowałem kury to w przypadku rasowców co jakiś czas pojawiał się jakiś przypadek kichania, prychania itp., a u gołoszyjek nic.
Na inne choroby też są znacznie bardziej odporne, np kokcydioze. Znam przypadek, gdy wspólnie odchowywane były goloszyjki i kurczaki z jaj od kur niosek. Właściciel nie przykładał się do dbania o higienę i w krótkim czasie w stadzie wystąpiła kokcydioza. Choroba położyła 80% zwykłych piskląt, a gołoszyjki mimo, że wykazywały objawy chorobowe, to jednak nie padały. Pomogłem wyleczyć to stadko i wszystkie gołoszyjki przeżyły.
Inny przypadek to zatrucie pokarmowe. Kiedyś ciotka nakarmiła swoje kury resztkami kuchennymi po jakiejś letniej imprezie. Były tam kawałki ciast z kremem, które wywołały zatrucie. Od rana do południa padło 10 kur niosek,a gołoszyjki mimo, że miały biegunkę to zachowywały się raczej normalnie. Mimo podania leków i gotowanego ryżu z węglem drzewnym padły jeszcze 3 nioski, ale gołoszyjki wylizały się z tego bez większych problemów.
Te kury są wbrew pozorom również odporne na niskie temperatury, widziałem leciwe osobniki z odmrożonymi dzwonkami i grzebieniami, które nocowały w szopie na drewno zrobionej desek, między którymi szczeliny były takie, że swobodnie mieścił sie palec.
Kury niosły się mimo takich warunków.

Właśnie klują się pisklaki. 90% ma żółty puch, trafiają się też czarne i jest jedno brązowe. Wszystkie mają żółte nogi. Kilka jest całkowicie gołoszyich, zgodnie ze schematem dziedziczenia tej cechy. Według mnie to dobrze rokuje. Barwa zaczyna się utrwalać. Zobaczymy co z nich wyrośnie.
Wysłano: 2008-02-23, 20:18
 
Temat: Gołoszyjki polskie
Subforum: Kury
Postów: 118
Odsłon 20566

Wędzarnie regionalne

Coś dorzucę na temat takiej wędzarni Grzegorza.
Nie..... żebym odradzał, ale wręcz przeciwnie, popieram pomysł z butlą i palnikiem.
A dlaczego, ......... a dla tego że: jeden z Naszych kolegów ze stronki - Dedulin - zwrócił się do mnie o pomoc w temacie wędzenia. W czasie rozmowy telefonicznej opowiedział że ma właśnie taką wedazrnię i nie jest w stanie poprawnie niczego uwędzić.
Zaprosiłem go do siebie wraz z owa wędzarnia na dzałkę i zrobiliśmy próbę.
Okazało sie że problem Krzysztofa polega na "niemożności" utrzymania stałej niskiej temperatury, tj. w granicach 50 stopni. Przy niskiej temperaturze wiórki nie chciały się dymić, a dosypanie węgla drzewnego powodowało natychmiastowy skok tem. do 80 stoni i wyżej. Probowaliśmy na różne sposoby, otwierając komorę, wysuwając szuflade z węglem, chwilowe zatrzymanie temp. i za chwiłe była za niska i brak dymu, polewając woda węgiel tez na chwile temp. sie obniżała albo przestawało sie dymić albo szybkie rozpalenie i 80 stopni. Ja sie poddałem. Bez gruntownej przeróbki tej wędzarni stwierdziliśmy że metoda wędzenia wiórkami i węglem drzewnym odpada. Dlatego proponuję aby zaopatrywac grupy w palnik, natomiast wiele osób posiada swoje butle które można by wykorzystywać. A sama butla kosztuje niewiele a pożytek jest duży. Przede wszystkim jest możliwośś reg. temperatury.
Jeśli ktoś ma taką wędzarnię i potafi utrzymać odpowiednio niską temp. to prosba o pochwalenie się jak to uczynić wędząc na węglu drzewnym.
Wysłano: Pią Sty 02, 2009 11:06 pm
 
Temat: Wędzarnie regionalne
Subforum: Sprzęt
Postów: 112
Odsłon 12586

Z CZEGO NAJLEBRZY REGAŁ

... no, - aż miło patrzeć jak młodzież zajmuje się całkiem niekomercyjną rozrywką.

Robert, przyglądnąłem się tej Waszej wymianie zdań z Grzegorzem, na temat regału do hodowli kanarków i w pierwszej kolejności ciekawy jestem postepów tych zamiarów?

A przy okazji ja coś wtracę, co być moze się przyda w budowie takiego regału.
Regał musi być praktyczny dla Ciebie i funkcjonalny dla kanarków, poza tym bezpieczny pod kazdym względem.

Wymiary znasz, bo wiesz gdzie go umiescisz, pewnie wziołeś pod uwagę światło i temperature srednią przez cały rok, w którym będzie stał regał. Powinieneś też wziąść pod uwagę mikroklimat w danym pomieszczeniu. - Mowa była o płycie wiórowej, tak myślę ze będzie odpowiednia, (ktoś zresztą Grzesiek / Frankfurt Ci to potwierdził) poza tym kazdy stolarz powinien udzielić Ci rady który materiał jest obojętny dla zdrowia ludzi i zwierząt. W internecie i nie tylko można znaleźć ogłoszenia o produkcji i sprzedaży "przodów do klatek" 'do regału', - spody, kuwetki, szufladki, mozna wykonać z plastyku lub z blachy ocynkowanej, - (jakbyś decydował się na plastykowe, wiem kto u nas spawa plastyk, lepsze od klejenia i trwalsze)

Całość musi być wykonana bardzo dokładnie i precyzyjnie, nie ma mowy o szczelinach, czy niedokładnym przyleganiu na składaniach płyt, czy też szparach między szufladkami a podłogą. Wszędzie tam gdzie niemożna bez specjalnych zabiegów się dostać przy okazji zabiegów pielęgnacyjnych, - zbiera się kurz, resztki piasku, ziarna i odchodów, - a bakterie i pasorzyty na to tylko czekają.

Jeżeli po konserwacji, pokostami, lakierami utrzymuje się zapach - można go zneutralizować węglem drzewnym, (worek węgla do grilowania powinien załatwić problem)
Choć każdy lakier ma swój czas twardnięcia, około 3 tygodni i niewiele można zrobić
- (śmierdzi i twardnieje)
Wysłano: 2008-02-02, 21:24
 
Temat: Z CZEGO NAJLEBRZY REGAŁ
Subforum: Kanarki - klatki
Postów: 21
Odsłon 1861

Przepisy

ach ten czarny bez, przecież to jest niejadalne! :P
(No chociaż jak znam Monikę i jej zdolności wszelakie to mogła stworzyć z niego coś w miarę jadalnego... ;) )
Ale swoją drogą tutaj w Hiszpanii też z tego robią różne rzeczy.
Można na przykład zrobić domową destylację, analogicznie z piołunu jak i z czarnego bzu:
bierze się czysty garnek, na niego nakłada się czysty kawałek materiału wsypuje się tam kwiatki czarnego bzu/lub piołunu (pewnie coś innego też można) no i na górze ustawia się patelnię, którą podgrzewa się np. węglem drzewnym [węgiel z popiołem w tej patelni]. Czyli ta gorąca patelnia tak jakby przykrywa garnek i kwiatki. Jeśli ktoś jest zainteresowany to mogę dać mu dokładniejsze instrukcje. Mi się bardzo pomysł spodobał i muszę go wypróbować tego lata.
Oczywiście otrzymany produkt jest dość stężony, szczególnie jeśli chodzi o piołun więc dawkowanie jest tu często jednorazowe, np. jedna łyżeczka dla dzieci z robakami przewodu pokarmowego...
Nie pamiętam na co jest przydatny produkt tej destylacji z czarnego bzu, ale pewien jestem że niczego dobrego z niego otrzymać nie można :)
Wysłano: 2008-11-30, 17:53
 
Temat: Przepisy
Subforum: Ciekawostki botaniczne
Postów: 7
Odsłon 211

LILIE WODNE

Cytat: Czy to prawda z tym węglem drzewnym?
Czy lilie go potrzebują i czy żeczywiście przyspiesza ich rozrost?

Cytat: Od niedawna posiadam białą lilię(Albę). Jest ustawiona gdzieś tak na wysokości 40 cm. Nie jest duża. Na jakiej wysokości powinna stać? Czy na zimę postawić ją trochę niżej?



Na zimę postaw ją głębiej - docelowo spokojnie może rosnąć na głębokości 60-120 cm.
Wysłano: 2006-09-01, 14:31
 
Temat: LILIE WODNE
Subforum: Rośliny wodne
Postów: 761
Odsłon 57824

Wędzarnie regionalne

Mam taką wędzarnię i grzanie węglem drzewnym to jakieś nieporozumienie! Palnik i puszka po fasolce po bretońsku załatwia sprawe. Wędzi się dobrze, a temperaturę możesz uzyskać praktycznie jaką chcesz. Są zdjęcia mojej przeróbki na stronie głównej.
Wysłano: Sob Sty 03, 2009 5:03 pm
 
Temat: Wędzarnie regionalne
Subforum: Sprzęt
Postów: 112
Odsłon 12586

LILIE WODNE

Aurora, czy to prawda z tym węglem drzewnym?
Czy lilie go potrzebują i czy żeczywiście przyspiesz ich rozrost?

pozdrawiam Castleman

Jeszcze jedno pytanie:
nie wiem jaka to odmiana lilii ale ma liście na brzegach wygięte pod kątem prostym na ok 1-2 cm
może ktoś wie jaka to odmiana?
Wysłano: 2006-08-29, 18:30
 
Temat: LILIE WODNE
Subforum: Rośliny wodne
Postów: 761
Odsłon 57824

wysiew nasion

Cytat: Pytanie jest następujące - jak sie za to zabrać???



Zacznij od pojemników. Musisz zorganizować takie perforowane pojemniki w które kłącza się zmieszczą w całości. Z reguły taki pojemnik ma 20 - 25 cm szer, 15 - 20 cm głębokości długość dowolna w zależności od długości wcześniej przygotowanego kłącza.

Przygotowanie kłączy:
Płuczesz kłącze w bieżącej wodzie, musi być wolne od zanieczyszczeń. Likwidujesz stare duże i uszkodzone liście razem z łodygami. Usuwasz martwe korzenie, (zdrowy korzeń jest koloru białego), pozostałe skracasz ostrym nożem do długości ok 7 cm. Sprawdzasz czy kłącze jest zdrowe, szkliste i miękkie miejsca pachnące siarkowodorem, świadczą o zgniliźnie. Roślinę można jeszcze uratować, usuwając dokładnie wszystkie zgniłe tkanki ostrym nożem, a miejsca cięcia posypać sproszkowanym węglem drzewnym, po wcześniejszym opłukaniu rośliny.

Sadzenie:
Pojemnik wyściełamy jutą i wkładamy kłącze i wsypujemy substrat bogaty w składniki pokarmowe. Kłącze w substracie powinno być ustawione skośnie, tak aby stożek wzrostu (to miejsce skąd wyrastają liście) był ponad substratem skierowany pionowo ku górze. Trzeba również uważać aby samego stożka nie obsypywać substratem, musi być wolny od zanieczyszczeń.

Druga szkoła sadzenia prponuje sadzić kłącza poziomo na substarcie obsypując substratem jedynie same korzenie, wtedy trzeba samo kłącze przywiązać do pojemnika np. powlekanym drutem który po ukorzenienu usuwa się, bo w momencie wstawienia do wody na odpowiednią głębokość, kłącze potrafi wypłynąć z substratu.

Teraz obcinamy nadkłady juty z brzegów pojemnika i sam pojemnik obficie podlewamy i wstawiamy do wody na taką głębokość aby było ok 20 - 40 cm wody nad pojemnikiem.

Ten sposób sadzenia to jedynie sposób na ukorzenianie kłączy. Do sadzenia na miesca stałe stosuje się inne pojemniki i inny skład substratu, bardziej ubogi w składniki pokarmowe.
Wysłano: 2006-03-02, 13:38
 
Temat: wysiew nasion
Subforum: Rośliny wodne
Postów: 11
Odsłon 1200

Theaterplatz

A czemu napis pod zdjęciem mówi o Placu Teatralnym, a nie o Targu Węglowym? To były tam różne nazwy?
A jak nazywał się Targ Węglowy przed odkryciem węgla kamiennego?
Czy może handlowano tu węglem drzewnym?
Wysłano: Wto Wrz 11, 2007 11:36 am
 
Temat: Theaterplatz
Subforum: Nazwy
Postów: 9
Odsłon 1325

Wędzarnie regionalne

Cytat: Jeśli ktoś ma taką wędzarnię i potafi utrzymać odpowiednio niską temp. to prosba o pochwalenie się jak to uczynić wędząc na węglu drzewnym.



Nie da się! A nawet jeśli ktoś potrafi, to jest to katorżnicza praca, wymagająca ciągłego dozoru. Węglem drzewnym to można sobie rybki odymić na biwaku, a nie wędzić mięso.
Wysłano: Sob Sty 03, 2009 5:06 pm
 
Temat: Wędzarnie regionalne
Subforum: Sprzęt
Postów: 112
Odsłon 12586

Wędzarnie regionalne

Maad, w wędzarni Grzegorza, szuflade z węglem drzewnym wkłada się na sam spód, potem jest przegroda metalowa, na której dopiero stawia się tackę ze zrebkami lub trocinami.
Jesli będzie średni lub duzy palnik do dyspozycji (rozpatrując ogrzewanie gazowe), to nie trzeba jakichkolwiek przeróbek urządzenia. mały palnik jest na wyposażeniu maszyny i na uparciucha da sie na nim osuszyc i dobrze uwedzić (temp. przy wylocie dymu 50-55 st.C).
Wysłano: Sob Sty 03, 2009 6:32 pm
 
Temat: Wędzarnie regionalne
Subforum: Sprzęt
Postów: 112
Odsłon 12586

Śmieszności fotkowe

Wojtas. Używańca można załadować węglem drzewnym po brzegi, rozpalić, a jak się wypali ten węgiel, to kosz jak nowy. 0 bakterii i zarazków, zero zapachu..
Później kontóweczka, i ....

Grill - Zrób To Sam - Adam Słodowy przedstawia
Wysłano: 2009-01-22, 07:27
 
Temat: Śmieszności fotkowe
Subforum: Humor
Postów: 158
Odsłon 7993

Materialy wybuchowe zrobione samodzielnie

Cytat: Ja kiedyś oglądałam McGaywera i on tam robił taki numer ze zmielonym węglem drzewnym, nie pamiętam na czym to polegało, a wy? .

Sam wegiel drzewny jest doskonalym materialem wybuchowym glownie mysle o pyle.Doskonalym "strzeladlem " i to bezpiecznym jest zwykla woda gazowana.Do takiej butelki wody gazowanej wrzucasz dropsa i szybko zakrecasz.
Wysłano: Wto Paź 30, 2007 10:17 am
 
Temat: Materialy wybuchowe zrobione samodzielnie
Subforum: Ciekawe sprawy
Postów: 5
Odsłon 2152

Azja

, 06.10.2003. PN

Witajcie!
Ajka,
7 –8 dni przeznaczonych na trek to już coś! Trasa, która zamierzacie przejść, jest bardzo piękna. Każdy dzień przyniesienie zupełnie nowe krajobrazy, odmienną szatę roślinną, zróżnicowane etnicznie wioski. Jeżeli można to mam mała sugestię. Do Jomsom można dotrzeć w średnim tempie w 6 dni. Ta miejscowość, sama w sobie niezbyt ciekawa, to taka granica regionalna. Za nią zaczyna się kraina w dużym stopniu tożsama z Tybetem – tak przyrodniczo, jak i etnicznie. Niezwykle ciekawa, wręcz bajkowa. Jeżeli dojdziecie do Jomsom w jakimś rozsądnym czasie, np. ok. południa i będziecie mieli w zapasie jeszcze ze dwa dni, to radzę powędrować dalej wzdluż rzeki Kali Gantaki do wioski Kagbeni – to jest ok. 3 godz. marszu. Tutaj zanocować i na drugi dzień – w zależności od czasu – albo wrócić do Jomsom albo pójść do Jharkot (to ok. 3 –4 godz.), tu zostawić w jakimś hoteliku plecaki i podejść jeszcze kawałek do Muktinath (ok. 1 godz. w jedną stronę) i zobaczyć znana buddyjską światynię. Potem wrócić i zanocować w Jharkot. A następnego dnia wrócić do Jomsom (ok. 4 – 5 godz.). Kagbeni jest małą, zwartą w zabudowie wioską leżącą na skraju legendarnego Mustangu. W wąskich uliczkach tubylcy, karawany i jaki (uważajcie na te bydlaki, są złośliwe i mają ostre rogi!) . Kiedy byłem tam 4 lata temu to wioska nie miała jeszcze prądu. W knajpce hotelowej siadało się za stołami pokrytymi długimi, sięgającymi podłogi kapami. Gospodyni przed podaniem posiłku wsuwała pod stół żeliwne kosze z węglem drzewnym dla ogrzania strudzonych nóg wędrowców. Niezapomniana atmosfera!. A Jharkot to bajka. Już zbliżając się do miasteczka ma się wrażenie, że cofnęliśmy się głęboko w przeszłe lata. To jedno z niewielu już takich miejsc na świecie. No i ten krajobraz! Kamienista, bezdrzewna przestrzeń. Wokół niesamowite góry... Między Jomsom a Kagbeni, zawsze krótko przed południem - ok. 10 - 11 godziny – w dolinie zrywa się na parę godzin silny, wiejący z północy wiatr. Dobrze jest mieć kurtkę przeciwwietrzną i chustkę na twarz... Ja z Agnieszką, nie mając wcześniej żadnej zaprawy kondycyjnej, drogę do Muktinath pokonaliśmy w 7 dni, więc dla Ciebie też nie będzie to pewnie żaden problem...

Mrówko,
blisko, blisko, silniki już się grzeją... Czekam na wieści z podróży. Od Ciebie, od Ajki, od LE...

pozdrowienia
Wysłano: Pn mar 15, 2004 10:42 am
 
Temat: Azja
Subforum: Azja
Postów: 225
Odsłon 52926

AKT- amid kw. tiooctowego, siarczek Na, lub NH4.

Chcę sie zabawić w analize kationów. Bomby to chyba z tego nie zrobię.

Czy otrzymam CaS- siarczek sodu, prażąc siarczan wapniowy CaSO4 z węglem drzewnym, a pózniej z niego Na2S- siarczek sodu, w yniku reakcji CaS+NaCO3?
Czy wytrąci mnie się czysty rozpuszczalny siarczek sodu?
Wysłano: 2008-09-16, 18:05
 
Temat: AKT- amid kw. tiooctowego, siarczek Na, lub NH4.
Subforum: Laboratorium
Postów: 6
Odsłon 1348

FIORISSIMA pomocy ......

Mmmhhmmm... się rozumie... "wykończę " leśnika to pomyślę jak Twój kawalątek mazowsza urozmaicić...

Połamańcowi zasmarować rankę np węglem drzewnym bo pewnie maści ogrodniczej na stanie nie masz ? Wyłamało badyl ze szczętem czy został kikut nad szczepieniem ???
Wysłano: 2008-08-08, 22:45
 
Temat: FIORISSIMA pomocy ......
Subforum: Dom i ogród
Postów: 20
Odsłon 1456

Ścieżka życia Jakoba Grimma

[Szyby z węglem drzewnym? A wydawało mi się, że produkuje się go poprzez wrzucanie drewna do kotła z durzą temperaturą w środku]

Myślę, że na dobry początek zapolowałbym na coś niedużego... Może na słonia albo tapira...
W każdym bądź razie dzięki za kastet. Do zobaczenia!

[Idę polować do lasu]
Wysłano: 2007-08-06, 16:36
 
Temat: Ścieżka życia Jakoba Grimma
Subforum: Sementary
Postów: 259
Odsłon 18676

Cycas

kolejne info ze str tomaszewskiego;)

Rodzaj Cycas należy do rodziny sagowców, których historia sięga ery mezozoicznej. Pień jest krótki i ma mocny pancerz utworzony przez nasady ogonków liściowych. Liście są pierzaste z gęstymi, ciemno zielonymi, kłującymi listkami. Cykasy są długowieczne, ale rosną bardzo wolno, co roku przybywa tylko jeden okółek liści - stąd też wysoka cena tych roślin. Nawet mały okaz ma zwykle 5-6 lat.

Sagowce są rozdzielnopłciowe jednopienne, to znaczy, że na jednym osobniku tworzą się oddzielnie kwiaty męskie i żeńskie. Owoce są czerwone, ale zawiązują się rzadko.

Cykasy lubią ciepłe miejsca, ocienione latem i jasne zimą. Starsze egzemplarze znoszą silniejsze nasłonecznienie. Latem optymalna temperatura dla tych roślin to 22°C, zimą około 15°C, jednak w trakcie tworzenia liści właściwa będzie temp. 25°C. Wtedy również trzeba cykasy dość obficie podlewać i nawozić. Zimą nawadniamy oszczędnie i nie nawozimy. Młodsze rośliny przesadzamy co rok do niezbyt dużej doniczki w przepuszczalne, próchnicze, nieco piaszczyste podłoże.

Cykasy rozmnażać można z nasion. Po miesiącu od dojrzenia nasion wysiewa się je w mieszankę ziemi i piasku. Należy zapewnić im temperaturę 25-30°C i uzbroić się w cierpliwość, gdyż mogą wykiełkować dopiero po dwóch miesiącach. W miesiąc po wykiełkowaniu młode roślinki przesadzamy i umieszczamy w półcieniu. Nowe rośliny uzyskać można również z bocznych odrostów tworzących się u podstawy szyszki. Ukorzenią się po kilku miesiącach w temp. 30°C i przy wysokiej wilgotności powietrza. Oba sposoby rozmnażania wymagają sporo trudu i cierpliwości, lepiej wiec pozostawić to fachowcom.

Starsze okazy są odporne na choroby i szkodniki. W przypadku młodszych roślin, należy przede wszystkim dezynfekować sproszkowanym węglem drzewnym miejsca po odcięciu liści. Mogą pojawić się tarczniki, które najlepiej zeskrobać, a miejsca te przetrzeć wacikiem nasączonym denaturarem lub spirytusem.

Najpopularniejszy Cycas revoluta (Sagowiec wygięty) pochodzi z Jawy, Chin i Japonii. Brzegi jego listków często są zwinięte, a całe liście odginają się w łuk. Mniej znany Cycas rumphii ma liście nie tak sztywne, a poszczególne listki są rzadsze i dłuższe, przez co sprawia wrażenie rośliny delikatnej, a nawet eterycznej.

Większe egzemplarze sagowców są przepięknymi roślinami powszechnie sadzonymi w parkach i ogrodach w ciepłych rejonach kuli ziemskiej. U nas rosnąć mogą niestety jedynie w pomieszczeniach, choć na lato możemy je wystawić w ocienione miejsce do ogrodu.
Wysłano: 2008-05-23, 00:24
 
Temat: Cycas
Subforum: Cycas ( Sagowiec )
Postów: 55
Odsłon 3133

Jak kiedys bron robiono

Fosfor, Mangan i Krzem albo wystepowały w nadmiarze albo nie ( zalezy gdzie rudę kopano)
a tych pierwiastków po prostu nie znano.

A metal topiono z węglem drzewnym faktycznie a zwartosć mówisz że 2% :D , zalezy od naboju do pieca ( wsadu).Twoje przemyslenia są do kitu :D ,bo jak topiono juz w wczesnym średniowiczu rudę żelaza ? że wychodziała im powiedzmy pseudostal a nie żeliwo ?
kowadłem z 2% zbić do 0,2 to by klepał tydzień :diabel:
Wysłano: Pią 21 Gru, 2007 8:31 pm
 
Temat: Jak kiedys bron robiono
Subforum: Rusznikarnia
Postów: 238
Odsłon 17515

Ładunki

Jak byłem w twoim wspaniałym mieście to zauważyłem masę domów z kominami więc na pewno znajdziesz kogoś kto ci da tą jedną bryłkę. Ale nie kłóćmy się o to. Pomysł z węglem drzewnym też jest oryginalny.
Wysłano: Wto Gru 18, 2007 12:00 am
 
Temat: Ładunki
Subforum: Tabor
Postów: 91
Odsłon 10282

Co zrobić z dużą raną na benjaminie?

nie koniecznie musisz zabezpieczać tę ranę specjalną pastą , wystarczy zalać woskiem , lub posypać węglem drzewnym (jak jest świerza ).Praktycznie pierwsza lepsza maść na rany się nada , ale ślad pozostanie na bardzo długo , może nawet i na zawsze
Wysłano: 2006-12-28, 19:17
 
Temat: Co zrobić z dużą raną na benjaminie?
Subforum: Lecznica
Postów: 11
Odsłon 631

Chemiczna zagadka....

Cytat: a co z koksem ?



A co z węglem drzewnym?
Wysłano: Pon Sty 02, 2006 4:08 pm
 
Temat: Chemiczna zagadka....
Subforum: Medycyna sądowa
Postów: 8
Odsłon 2325

LILIE WODNE

Czy to prawda z tym węglem drzewnym?
Czy lilie go potrzebują i czy żeczywiście przyspiesza ich rozrost?

pozdrawiam Castleman
Wysłano: 2006-09-01, 12:13
 
Temat: LILIE WODNE
Subforum: Rośliny wodne
Postów: 761
Odsłon 57824

Węgiel drzewny

jaka jest realna różnica pomiędzy węglem aktywnym kupionym a węglem drzewnym rozdrobnionym który ma rozbić za wegiel aktywny?

Artur
Wysłano: 2006-10-11, 10:42
 
Temat: Węgiel drzewny
Subforum: Technika
Postów: 8
Odsłon 1977

Palenisko, piec do kucia

ogólnie sitko nie będzie nawet potrzebne bo jak będzie dobry nadmuch to popiół wydmuchnie się z piecyka (jeżeli będziemy węglem drzewnym palili - spala się cały i odpopielnik nie będzie potrzebny.)
Wysłano: Nie Cze 22, 2008 12:37 pm
 
Temat: Palenisko, piec do kucia
Subforum: Jak to do ... zrobić - czyli HOW TO
Postów: 7
Odsłon 403

Konserwacja szabli

słyszałem że szablę należy czyścić węglem drzewnym koniecznie brzozowym (przynajmniej tak radzili kawalerzyści w polu) ale ile w tym prawdy to nie wiem.
Wysłano: Wto Maj 27, 2008 9:29 pm
 
Temat: Konserwacja szabli
Subforum: Szabla
Postów: 3
Odsłon 589

Kleje uzyskiwane drogą naturalną.

Dobrym klejem jest dziegieć i żywica zmieszana z węglem drzewnym( roztapiamy żywice i dodajemy roztarty węgiel drzewny, proporcje 2:1)
Wysłano: 2009-01-16, 09:45
 
Temat: Kleje uzyskiwane drogą naturalną.
Subforum: Zrób to sam [DIY]
Postów: 11
Odsłon 583

Gril - jaki ?

Cytat: aha firmy CADAC chyba - tylko mi tu nie pisać że badziew to jest.



Tylko teraz mi nie piszcie że w Norwegii można spokojnie palić węglem drzewnym
Wysłano: 2007-04-04, 22:11
 
Temat: Gril - jaki ?
Subforum: Sprzęt turystyczny i akcesoria
Postów: 76
Odsłon 7651

jak zabezpieczyc rany po cieciu??

Można zasypać sproszkowanym węglem drzewnym, ale niestety będą ciemne ślady.
Wysłano: 2007-06-11, 18:07
 
Temat: jak zabezpieczyc rany po cieciu??
Subforum: Początki
Postów: 9
Odsłon 643

Jean Michel Jarre w TV

Nie

Już w żarem tzn węglem drzewnym była parodia
Wysłano: 2006-04-30, 22:44
 
Temat: Jean Michel Jarre w TV
Subforum: NEWSY / NEWS
Postów: 553
Odsłon 106933

HELP DESK

Hinata-senpai, poduszkę elektrycznie podgrzewaną? Tak naprawdę to ogrzewa się węglem drzewnym ale nie wiem jak sobie wyobrażasz ogień i twoje stopy...
Wysłano: 28-09-07, 18:21
 
Temat: HELP DESK
Subforum: Ogólnie
Postów: 877
Odsłon 63661

LILIE WODNE

Cytat: zik, slep internetowy jest napewno bardziej wiarygodny niż takie alledrogo... a do sklepu ogrodniczego to masz racje.



Osobiście nie kupuję roślin w sieci. Nie lubię kupować "kota w worku". Muszę sam sprawdzić jakość rosliny. Co jest szczególnie ważne przy zakupie roślin wodnych. Trzeba przede wszystkiem sprawdzić stan kłącza w przypatku grzybieni. Zapach siarkowodoru z kłącza elyminuje je do uprawy. Szkliste i miękkie fragmenty na kłączach czy korzeniach świadczą o gniciu.
I mała porada dla kupujących.

..."Większość grzybieni ma grube pionowo rosnące bulwy z cienkimi korzeniami, tylko odmiana N.odorata i N.tuberosa mają dłuższe, mięsiste kłącza, rosnące poziomo tuż pod powierzchnią substratu.
Grzybienie sadzimy od późnej wiosny aż do końca lata, by przed zimą dobrze się rozrosły. Ponieważ system korzeni jest bardzo dobrze rozwinięty, ważne jest, by sadzić je w możliwie największych pojemnikach koszykach, zapewniających warstwę substratu o grubości 15 cm lub grubszej. Istnieje również możliwość przeniesienia grzybieni z mniejszych do większych pojemników bez zakłócenia ich wzrostu. Rośliny przed posadzeniem czy przesadzeniem przygotowujemy obcinając całkowicie starsze liście , korzenie natomiast skracamy ostrym nożem lub sekatorem do 5 - 7 cm długości. Oczyszczamy również bulwę lub kłącze z ewentualnej zgnilizny, poznajemy to po szklistych i miękkich miejscach na kłączu oraz silnym zapachu siarkowodoru. Miejsca te oczyszczamy dokładnie wycinając nożem, miejsce cięcia zasypujemy węglem drzewnym lub siarką. Zabiegi te pobudzą roślinę do szybszego wzrostu młodych liści i zagęszczenia się systemu korzeniowego, co wybitnie przyśpieszy przyjęcie się rośliny.
Koszyki wykładamy jutą i częściowo wypełniamy zwilżonym podłożem z piasku i gliny w stosunku 2 x 1. Umieszczamy bulwy lub kłącza tak aby pąki znajdujące się na szczycie , znalazły się 4 -5 cm poniżej krawędzi koszyka. Delikatnie obsypujemy podłożem tak aby pąki wystawały z podłoża ok 4 cm Ugniatamy ściśle uważając aby ziemia z podłoża nie dostała się do wnętrza stożka wzrostu (to jest to miejsce z którego wyrastają pąki). Jeżeli w stawie mamy ryby to na podłoże nasypujemy żwir o ziarnach ponad 4 - centymetrowych. Obcinamy jutę wystającą poza koszyk, zwilżamy obficie wodą i umieszczamy koszyk w stawie na półce, lub na podstawkach, tak aby warstwa wody nad pąkami wynosiła 8 do 15 cm W miarę wzrostu rośliny kosz opuszczamy głębiej, aż do osiągnięcia zalecanej dla gatunku głębokości. Głębokość sadzenia od 60 cm młode osobniki do 2 m miejsce docelowe.
Aby rośliny rosły zdrowo, dzieli się je, gdy liście stłoczą się na powierzchni wody lub gdy korzenie przerosną na zewnątrz kosza. Z karpy ostrym nożem i jednym cięciem, odcina się fragmenty z młodym silnym pędem lub kawałkiem bulwy wielkości ok 15 cm i przesadza do świeżego podłoża. Resztę starej karpy można wyrzucić"...
Więcej na ten temat znajdziecie TUTAJ
Wysłano: 2006-04-08, 12:32
 
Temat: LILIE WODNE
Subforum: Rośliny wodne
Postów: 761
Odsłon 57824

Mój pierwszy raz! muszę sę pochwalić

Cytat: samym węglem drzewnym

Wysłano: Czw Kwi 02, 2009 1:21 pm
 
Temat: Mój pierwszy raz! muszę sę pochwalić
Subforum: Dla początkujących
Postów: 32
Odsłon 1774

... Gody kanarków ...

Witam

Dziś, - cały dzień pięknie świeciło słoneczko, temperatura na zewnatrz w okolicach plus pięć, powietrze tylko takie arktyczne, polne ptaszki śpiewają za oknem, znowu powiało wiosną, progozy pogody na najbliższy okres optymistycznie potwierdzają nadejście wiosny.

Wczoraj wieczorem za radą Jurka, późnym wieczoram podłożyłem jajeczka samiczce siedzacej we wolierce, (bałem się że nie siądzie, bo wczoraj popołudniu zabrałem sztuczne jajeczka i nie zamierzałem jej dawać jej własnych prawdziwych) ostatecznie podłozyłem, dość sprawnie mi to poszło, lampką na baterie oświetliłem okolice gniazdka i sięgnąłem po gniazdko, ostrożnie ułożyłem cztery jajeczka i zawiesiłem gnaizdko. Samica nawet chyba się nie zorietowała, po co ta akcja, swiatło padało na gniazdko i nie widziała co dzieje się poza światłem w ciemnościach, po zamknięciu drzwiczek zaraz wskoczyła do gniazda. Zabrałem lampkę i niech sie dzieje, - zacząłem się zastanawiać czy dobrze zrobiłem, co będzie jak mroźna temperatura utrzyma się jakiś czas?, jak będzie i co będzie?. Zacząłem czytać forum i przeczytałem polemike Gosi i Jurka o kształtach i uformowaniu gniazdka, o ułozeniu jajeczek i o sprytnym przewracaniu jednym jajeczkiem innych jajek. Całość wywodu wywarło takie wrażenie ze zacząłem się zastanawiać nad kształtem gniazda i jajeczek w gniazdku. Co raz bardziej do mnie dochodziło, ze poziom wiedzy jest w moim wypadku bardzo niedostateczny i pewnie jeszcze mnustwa rzeczy będe się musiał nauczyć.
Chciałbym w tym sezonie, tak niewiele, - odchować choć jednego ptaszka.
W końcu mam bardzy materiał, trzy żółte samice harceńskie i dwa samce harceńskie. Samiczki w zgodzie zimowały w wolierce na wolnym powietrzu, dwa samce śpiewały cały adwent, dopiero na przełomie roku pisankowego samca wpusciłem do samic, żeby schudł. A biały harcen, pociecha całego domu śpiewa, fruwa po domu, zaglada psu(spanielowi) do miski i ma być ojcem dla potomstwa, a jak bezczelnosci wszyscy maja dość, dostaje się do niewoli, do raczej niewielkiej klatki i siedzi jakby za kare, słuchając zielonego bordera, który ma niesamowicie donośny śpiew.

Korepetytując, korzystając z nauki jaką niewątpliwie można wynieść z tuteejszego forum, nieraz doświadczyłem dyskomfortu z braku mozliwości posługiwania się imionami moich kanareczków. Nie posługuję się imionami, bo w domu poza żoną która z przyzwyczajenia (niema czasem innego wyjścia) nie rozmawiam o moim hobby, a moja młodzież studiująca uwaza moje zainteresowania za nieszkodliwe zajęcie. I tak ja doskonale wiem kto jest kto i w którym miejscu, ale przy pisaniu postu, w większości po to żeby swoje głośne mysli mógł ktoś Was zweryfikować. Jedyne imie kanarka które funkcjonuje w domu to "Hajer", a to za sprawą upudrowanych piór, mielonym węglem drzewnym, który daję za każdym razem w na dno klatki po kazdym sprzątaniu. Prosze sobie wyobrazić białego kanarka, który okolice dzióbka i pierś ma czarną jak górnik, wyglada śmiesznie i uroczo. Jest jeszcze jedno imię samca harceńskiego "Piasankowy", ale to określenie funkcjonuje bardziej tu na forum, jak w domu, być moze dlatego że kiedyś był jedynym samcem w domu i nie było potrzeby mówienia tak czy inaczej, tym bardziej że kanarki u mnie nie reagują na imię. A imiona dla samic, wszystkie żółte, jedna tylko ma na policzku kilka piórek ciemniejszych (czarnych), zdaleka niezauważalnych. Ja wiem która jest która i skąd jest, ale imion nie nadałem, ale przeszkadza mi ten brak, choćby w pisaniu tych swoich głośnych myśli, nawet jak czytałem sam siebie, to zdaję sobie sprawę, ze czasem można się zakręcić.

I tak - pierwsza samica siedzi już tydzień na trzech jajach (bo dwa były uszkodzone), druga samica, (ta która w domowych warunkach najdłużej się gniewała na gniazdo) zniosła dzis drugie jajeczko i jest ono jasniejsze, chyba więcej nie będzie, a trzecia ta we wruwarce na balkonie, od wczorajszego wieczoru siedzi na czterech jajeczkach.

Wszystkie samiczki pilnie siedzą, cieszę sie bo dla mnie jest to jakiś sukces.

Pozdrawiam serdecznie Ździś

ps. ale znalazłem sobie pamiętnik
Wysłano: 2008-03-27, 20:49
 
Temat: ... Gody kanarków ...
Subforum: Kanarki - pisklęta
Postów: 268
Odsłon 5875

Odlewanie kul

Z tym węglem drzewnym jako reduktorem to chyba przegiołem :oops:
Wysłano: Pon 05 Gru, 2005 11:42 pm
 
Temat: Odlewanie kul
Subforum: Amunicja
Postów: 168
Odsłon 22660

Diana34 CUSTOM ;-)

Diana34 Custom czyli w skrócie - moje boje z drewienkiem. Właśnie jestem praktycznie na ukończeniu mojego nowego łoża. Zostało mi tylko zmatowić lakier i położyć ostatnią warstwę, dorobić ładniejszą osłonę spustu (bo ta na fotkach jest tylko tymczasowa i nie chciało mi się jej nawet wypolerować papierkiem), dociążyć łoże ołowiem (bowiem miejsca na ołów już są wywiercone. Jedno nawet widać na fotkach w chwycie pistoletowym. Drugi otworek jest w kolbie pod gumową stopką). Oto kilka fotek:

To małe porównanie między starą, a nową osadą. Przepraszam za fatalną jakość niektórych zdjęć, ale aparat dorwałem dosłownie na pół godzinki, więc nie bawiłem się w artystę fotografa ;-)

Widok z lewej

Widok z prawej

No i kilka zbliżonek:

No i jeszcze widok stopki (jeszcze też nie jest dotatecznie dopieszczona ;-)

...a co będę Was żałował. Macie jeszcze kilka fotek :lol:

No dobrze już kończę zanim oślepniecie od lakieru ala made in china
Nie żałujcie krytycznych uwag, ale miejcie też wzgląd na to że to mój pierwszy wyrób z drewna. Wcześniej miałem do czynienia jedynie z zapałkami i węglem drzewnym
Powyższe fotki to odpowiedź na pytanie co może wyjść kompletnemu laikowi w sferze obróbki drewna. Tutaj chciałbym podziękować koledze z forum Darkowi za piękne drewienko i fachowe porady (cóż Darku - do Twoich dzieł to mi jeszcze baaardzo daleko), ale każde początki są trudne 8)
Starałem się stworzyć coś co jest zarazem klasyczne, ale i ma cechy łoża sportowego. Nie wiem czy mi się to udało, ale jedno jest pewne - nowe łoże leży 100 razy lepiej w ręce niż stare i strzelanie z wolnej ręki jest o wiele łatwiejsze. Teraz całość jest o wiele bardziej stabilna przy strzale (przed też). Nawet bez dociążenia łoża środek ciężkości się już lekko przesunął (dzięki większemu drewienku). Gdy dołożę ołów powinno być lepiej. Co do kosztów to oscylują one w granicach 100zł. W tych 100zł 50zł wydałem na stolarza, u którego dorobiłem frez pod komorę sprężania (stolarz trochę zawalił sprawę i frez załapał mu kawałek drewienka co widać na którymś ze zdjęć - tuż przy bezpieczniku). Inny stolarz wyciął mi jeszcze zgrubnie otworek na spust, ale to da się zrobić samemu wiertarką. Otworek też mi zwalili, ponieważ za daleko się wcieli, ale wszystko udało mi się jakoś uratować. Moje narzędzia to: wiertarka, tarnik do drewna, dłutko, brzeszczot do metalu i papier ścierny. Bejce i lakier miałem z odzysku więc wyszły mi za darmo. Stopka kosztowała mnie 16 zł.
Fakt, ze łożu brakuje polotu w stosunku do osad wykonanych przez profesjonalistów, ale za to ile jest przy tym satysfakcji. Dowie się tylko ten kto sam spróbuje. Zachęcam wszystkich amatorów do dspróbowania własnych sił. Naprawdę się opłaca. Zyskuje się na komforcie strzelania i co za tym idzie na celności. Zresztą chwyt pistoletowy to jest to i tyle. W stosunku do starego łoża obniżyłem też stopkę, ponieważ w oryginale była zdecydownie za wysoko. Baka pozostała na satrej wysokości i jest przystosowana do przyrządów celowniczych otwartych. Jak sobie coś jeszcze przypomne do dopiszę.
Wysłano: Wto 27 Lip, 2004 8:09 am
 
Temat: Diana34 CUSTOM ;-)
Subforum: Wiatrówki
Postów: 24
Odsłon 1115

Azja

Witam!

Nocleg w Baku 35$ ( w centrum miasta) . Tutaj adres do tej albo i innej agencji http://bakurealestate.net/ i http://www.travelazerbaijan.land.ru/

Wiza -
W chwili obecnej Polacy dla wjazdu na terytorium Azerbejdżanu potrzebują uzyskać wizę azerbejdżańską. Można ją otrzymać bezpośrednio po przylocie na lotnisku w Baku. Na razie nie jest możliwe uzyskanie jej na przejściach drogowych i morskich. Adresy najbliższych azerbejdżańskich ambasad:
Austria: Strozzigasse 10, A-1080 Wien, tel. (431) 403 13 22, e-mail:Azerbembvienna@csi.com
Niemcy: Schloballe 12, D-53179 Bonn, tel. (49228) 943890, e-mail:tarana1971@compuserve.com
Rosja: Leontiyevski Pereulok 16, Moscow, tel. (7095) 2294262, e-mail:alishah@azerirus.cnt.ru
Turcja: Chankaya,Cemal Nadir Sokak 20, Ankara, tel. (90312) 4412620-21-22, e-mail:azer-tr@tr-net.net.tr; konsulat: 1 Levent, Alt Zeren Str.13, Istanbul, tel. (90212) 2795Indianie Qeros400, e-mail:arzist@superonline. com
Ukraina: Glibochiska Str.24, Kiev, tel. (38044) 4619244, e-mail:embass@faust.kiev.ua Koszt miesięcznej wizy wynosi około 40 USD. Wymagane są 2 zdjęcia.

Kuchnia
Temat sam w sobie. Kuchnie kaukaskie są jednymi z ciekawszych w świecie. Sam opis tego, co się serwuje zająłby wiele stron. Sposób biesiadowania to kolejny temat sam w sobie. Obowiązkowo wznosi się toasty (to cała szkoła!) i nie do pomyślenia jest picie pod „no to cyk” czy „łykniem, bo odwykniem”. Wznoszenie zaś toastu piwem jest traktowane gorzej niż herezja. Napój ten jest napojem dla pospólstwa. W sezonie bardzo tanie są warzywa i owoce. Wiele z owoców tu występujących jest w Polsce mało znanych jak: hurma, ezgil, fejhua. W kuchni używa się bardzo wielu ziół. Azerbejdżan posiada najtańszy i najlepszy czarny kawior w świecie. Bardzo duży jest wybór miejscowych alkoholi: wódki, wina, koniaku, szampana. Wiele regionów słynie z wyrobu samogonu. Właściwie powinno się używać sformułowania – kuchnia Azerbejdżanu, gdyż oprócz kuchni azerbejdżańskiej istnieją też kuchnie narodów zamieszkujących Azerbejdżan – Udini, Lezgini czy Ta łysze.
Potrawy miejscowej kuchni są pracochłonne w przygotowaniu i jest to przyczyna faktu, że na prowincji w wielu podrzędnych lokalach proponowane menu nie jest zbyt bogate i ogranicza się do tych potraw, które można szybko przygotować – np. szaszłyk. W takim wypadku wcale to nie oznacza, że do wyboru są tylko szaszłyki z baraniny. Pełną gamę miejscowej kuchni można poznać, na dzień dzisiejszy tylko z pomocą kuchni domowej – największe możliwości restauracyjne istnieją w Baku. W większości restauracji nie ma menu z cennikiem – cena podawana jest „na wygląd” klienta. Trzeba targować się w takich wypadkach i porównywać różne lokale. Niestety trzeba również wiedzieć gdzie można dobrze i tanio zjeść. Są, bowiem lokale słynące w całym Azerbejdżanie mimo czasem niepozornego wyglądu i są takie, które nigdy nie grzeszą nadmiarem klientów. Jeśli nadarzy się okazja polecam spróbować np. takich potraw jak: Toyuq Levenqi – pieczona kura nadziewana farszem z orzechów, cebuli i rodzynek (bywa, że zamiast rodzynek używa się dereń lub stosuje się oba komponenty jednocześnie) czy Kutum Levenqi – pieczona ryba występująca tylko na płd-wsch Azerbejdżanu, bardzo ceniona ze względu na smak. Napełniana jest podobnym farszem jak wyżej opisana kura w Toyuq Levengi. Obie potrawy są najsmaczniejsze jeśli są przygotowywane w specjalnym piecu tendyr opalanym węglem drzewnym. Plow to przygotowywany specjalną techniką długoziarnisty ryz zaprawiany szafranem z różnymi dodatkami. Najlepszą wersją plowu, którego są dziesiątki odmian, jest Nar Qovurma (specjalizują się mieszkańcy Baku) z mięsem kurzym lub baranim, kasztanami, cebulą, morelami, rodzynkami i śliwami. Jest to potrawa BARDZO pracochłonna i dostępna w nielicznych restauracjach. Na koniec o szaszłykach. Istnieją dwie podstawowe wersje szaszłyków z baraniny. Tike składa się z całych kawałków mięsa, które absolutnie nie muszą być twarde (wręcz przeciwnie), jeśli szaszłyk przygotowuje fachowiec. Smak zależy od wielu czynników. Z kolei Lule (Ljula) jest z mielonego mięsa (czasem jest zbyt solony). Na tym zestaw „barani” się nie kończy. Jest jeszcze wiele innych wariantów szaszłyków z baraniny. Szaszłyki przyrządza się także z kury, indyka, bakłażanów, ryb, ziemniaków czy świniny (tylko w niektórych regionach). Szczególnie polecam szaszłyk z jesiotra (czy też w ogóle z ryb jesiotrowych) – miejscowa nazwa osietrina. Szaszłyk taki nazywa się Balyq Kababy i jest serwowany z sosem z granatów (Nar Szarab). Równie dobry jest szaszłyk z kaspijskiego łososia – Gyzyl Balyq Kababy.
Wysłano: Wt cze 19, 2007 2:46 pm
 
Temat: Azja
Subforum: Azja
Odsłon 559

Jak rozmożyć lilie wodne które rosną w glebie

Cytat: art1234 , dorosla lilia tak szybko regenetuje swoj system korzeniowy,ze zdziwilbys sie
na Twoim miejscu szpadlem wyciałbym spory kawał karpy i wyciagnal na powierzchnie
po wyplukaniu, pocialbym klacza, te niepewne odcinki wlozylbym do pojemnika z woda i przykryl folia, oczywiscie codzienna podmiana wody
to co zostanie w stawie bez problemu bedzie roslo dalej, bez uszczerbku wiekszego dla wzrostu i kwitniecia roslin
pozdrawiam
Jacek



Nie zgadam się z Tobą , to nie kartofle , jak już ktoś tu wspomniał i tak szybko się nie odrodzą , bo nie wiesz w jakim miejscu je" dziabniesz". Dzieliłam kłącza nie raz i to za pomocą noża , miejsca cięcia smaruje grzybobójczymi środkami i węglem drzewnym . Staram się też zostawić na każdym kawałku jak najwięcej oczek , bo to póżniej wpływa na ilość kwiatow . To co piszesz dla mnie to "partyzantka"

Pozdrawiam z obficie kwitnącym oczkiem latem TeresaR
Wysłano: 2007-01-07, 22:14
 
Temat: Jak rozmożyć lilie wodne które rosną w glebie
Subforum: Rośliny wodne
Postów: 23
Odsłon 2865

Problemy z Cymbidium

Witam!
Storczyk nie kwitnie , bo jest chory. Ma on też inne wymagania niż falenopsisy.Ale o tym innym razem.
Bez chemii się nie uda go uratować.
Myślę,że jest to Antraknoza. Proponuję odcięcie chorej części liści. [tnąc po zdrowej tkance. --z zapasem.] Cięcie trzeba zabezpieczyć miałkim węglem drzewnym. Całą roślinę trzeba dokładnie opryskać stosując podane preparaty.

Antraknoza na liściach Cymbidium. Do zwalczania tej choroby stosuje się:
-Score 250 EC- 0,05%
-Discus 500WG- 0,03%
ze strony : http://www.storczyki.pl/?pokaz=uprawa&dzial=6

Liście pomarszczone jak harmonijka, świadczą o tym, że uszkodzone korzenie nie dostarczają storczykowi potrzebnej ilości wody. Korzenie są też chore.

Wilgotność powietrza w łazience moim zdaniem jest dobra. Słuszne jest odizolowanie storczyka od innych.[ze względu na chorobę]
Powodzenia w walce z chorobą, Mery.
Wysłano: Wto 17 Mar 2009 17:40
 
Temat: Problemy z Cymbidium
Subforum: ORCHIDARIUM. Storczyki.
Postów: 14
Odsłon 484

Azotki żelaza

Brawo Pirom@n!
Należy jednak zaznaczyć ,że azotowanie stali na chatakter dyfuzyjny.
W rezultacie otrzymujemy watstwę bogatą w wydzielenia atotków, które blokują dyslokacji.
Stal i inne materiały (np. węgliki spiekane) możemy pokrywać także warstwami azotków tytanu lub boru.
Powieszcchnia posiada wtedy twardość zbliżoną do twardości dianentu.
Azotowanie i azotowanie z nawęglaniem w kompieli stopionych cjanków odradzam
Nawęglanie to już pestka. Wystarczy palenisko z węglem drzewnym lub koksem. Element umieszczamy w miejscu niezupełnego spalania, najczęściej w środek paleniska i przysypać węglem.
Wysłano: Nie Mar 05, 2006 6:44 pm
 
Temat: Azotki żelaza
Subforum: Inne
Postów: 7
Odsłon 1120

Ogródek kogry-2009

Marysiu 55 - zapomniałam jeszcze dodać, że dobrze byłoby przed wysadzeniem cebule zaprawić jakimś grzybobójczym preparatem.
Ja moczę je w wyciągu z czosnku i szałwii, ale można też opylić węglem drzewnym lub sproszkowanymi tabletkami z apteki. Można też zanurzyć w popiele drzewnym.
Te, które chcesz przechować, najlepiej zapraw i przesyp wilgotnym torfem. Zostaw w najchłodniejszym miejscu, bez dostępu światła. Możesz też schować do lodówki . Oczywiście, jeśli nie mają zbyt dużych stożków wzrostu. Inaczej wysadż do pojemnika i wstaw do piwnicy a kiedy stożki pojawią się nad ziemią, wynieś na dwór i okryj włókniną.
Potem wysadż razem z ziemią do przygotowanej ziemi w ogrodzie.
Wysłano: Wto 10 Mar 2009 20:17
 
Temat: Ogródek kogry-2009
Subforum: Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW.
Postów: 1719
Odsłon 30275

Proch czarny

chciałbym w tym oto temacie umiescic wszystkie informacje (równiez tabele gdyz pcz został dokladnie zbadany) na temat tego materiału miotającego. Jeżeli ktos posiada wszelkie dane prosze je tu zamiescic

mam tez kilka pytań:

Czy ktoś mógłby umiescic zdjęcie prochu czarnego do broni czarnoprochowej i go opisac chodzi mi o to ze ten proch wystepuje jako prasowany(granulat) i sypki a ja dopiero zaczynam sie interesowac bronią czarnoprochową i nie wiem który rodzaj prochu w niej stosujemy
Proch mozna takze "przegryzać" stosujac róznego rodzaju rozpuszczalniki itd

Czy proch jest czysty chemicznie tj czy posiada inne domieszki poza saletrą, siarką i węglem drzewnym Coś słyszałem o stosowaniu grafitu zamiast węgla drzewnego.

Bardzo interesuje mnie kwestia legalnosci pytanie znajduje się w temacie "robienie prochu" i proszę tam odpowiedziec

Pozdrawiam
Wysłano: Nie 20.Lip.2008 - 00:38
 
Temat: Proch czarny
Subforum: Amunicja i balistyka
Odsłon 643

Wrazliwosc KNO3 + al

Chce zrobic mieszanke 32 gram al / 70 gram KNO3/ do tego dodać 50 gram prochu KNO3 zmieszanym z węglem drzewnym [przegryzionym w rozpuszczalinku do farb] [w propocji KNO3:C 85:15]. Potrzebuje tego efektu do napisania gry hehe. Mam jedno pytanie bo szukajac po necie znalazlem, ze niby glin w proszku po dodaniu do niego azotanow moze sie sam zapalic, a z kolei na innej stronie znalazlem ze taki niby fb sie dosyc wolno pali i jest nieczuly na wstrzasy i wilgoc, ile jest w tym prawdy. Bo nie chce zeby mi to buchnelo przez przypadek urywajac mi lapy (chociaz watpie czy bym przezyl taki ladunek) / Dodatkowo korpus jest z papieru, zapalnik elektryczny (sprezynka od dlugopisu - moze ona spowoduje przedwczesny wybuch? :F) no i taka petarde...bede przechowywal maksimum 8 godzin [moze to tez ma znaczenie]. Pozdro i prosze o rzetelna odpowiedz.
Wysłano: Nie Gru 10, 2006 2:21 pm
 
Temat: Wrazliwosc KNO3 + al
Subforum: Mieszaniny Pirotechniczne
Postów: 14
Odsłon 2169

poszukuję przepisu na mięsko z patelni grillowej

Polska wołowinę soli się dopiero po upieczeniu, gdyż jeśli zrobisz to wcześniej może sie stać łykowata. Jak będziesz grillować, czy smażyć sprawdź to sobie na jednym kawałku.
Nie bardzo wiem, jka patelnię grill masz na myśli, ale grillowanie najbardziej bawi poza domem i dla mnie koniecznie w wersji z węglem drzewnym, a nie zgrillem gazowym - lubię zapach grilla i kapiącego nań tłuszczu. Oczywiście inne przepisy z grilla możesz przygotować na tej patelni, spróbój np. faszerowane piersi z kurvzaka z farszem z rokpola.
Wysłano: Nie Cze 12, 2005 10:22 pm
 
Temat: poszukuję przepisu na mięsko z patelni grillowej
Subforum: Porozmawiajmy o wszystkim
Postów: 6
Odsłon 2552

palenisko

Cytat: Myślę, że Jian pisząc tradycyjnie miał na mysli nagrzewanie głowni w palenisku z węglem drzewnym.



Dokładnie tak!

A Shiro czy okap jest wystarczający? Bo na fotkach wydaje się troche mały,da rade?

Ale na marginesie to super całe to ,,gniazdko"

A co do piecyka to dzięki za wyjaśnienia ale w tematach elektronicznych jestem straszna noga i sam bym chyba sobie nie poradził,ale jak w przyszłości bede myslał to mam nadzieję że znajde tu pomocną dłon

Pozdr
Wysłano: Sob Paź 25, 2008 10:29 am
 
Temat: palenisko
Subforum: Kuźnia
Postów: 122
Odsłon 13867

Storczyk - pomarszczone liście

Lea jest cała masa porad do reanimacji storczyków, wystarczy tylko poszukać. Jeżeli roślina jest bardzo przesuszona - namoczyć. Wyciągnąć z doniczki, pooglądać korzenie, wyciąć wszystkie zgniłe i miękkie, można opryskać środkiem grzybobujczym, miejsca cięć zasypać sproszkowanym węglem drzewnym i włożyć do wilgotnego podłoża (nie mokrego). Następnie ustawić doniczkę na podstawce z mokrym keramzytem, ale tak, aby doniczka nie podsiąkała. Pierwsze podlanie najszybciej po około 10 dniach. Jeżeli storczyk wymaga reanimacji, bo np. nie ma ani jednego korzonka, najlepiej włożyć roślinkę w keramzyt lub sphagnum, a to już było tutaj bardzo często wałkowane. Jeszcze raz proponuję skorzystanie z naszej wyszukiwarki .
Wysłano: Sob 21 Mar 2009 12:18
 
Temat: Storczyk - pomarszczone liście
Subforum: ORCHIDARIUM. Storczyki.
Postów: 5
Odsłon 300

Rakietki

witam,
dziś w końcu, po kilku tygodniach, odpale swoją 2 rakietę, jeżeli się pogoda nie zmieni. Zrobiłem dziś karmelke z dodatkiem zmielonego na pył węglem drzewnym, kanał przez całą długość. A ten węgiel mam nadzieje, że da jakieś iskry, bo tego dałem gdzieś 10g, KNO3 50g, cukier 30g i wydaje mi sie, że ten karmelek będzie lepszy niż zwykły bez węgla, ale chyba torużnicy nie robi bo przecież cukier się zmienia w węgiel gdy się spala. Więc opuśćmy temat paliwa i przeżućmy się do rakiet i dzisiejszych testów, no to dziś odbędą sie dwa starty mojej i Benka rakiety. Pogoda jest piękna, słoneczna i ciepła, jak się tak utrzyma do 18 godziny to będzie gitez. AA i sprawa zdjęć, zdjęcia zrobie na 50% NIE MA FUNDUSZY NA KLISZE. i nie wiem jak to będzie.

Trzymajcie kcióki i pozdrowienia ze słonecznych Brodeł
Wysłano: Sob Paź 02, 2004 1:02 pm
 
Temat: Rakietki
Subforum: Modele rakiet.
Postów: 71
Odsłon 7306

Co na początek ??????

Cytat: Nie sztuka zrobić petarde na fb, który wybucha pod warstwą srajtaśmy.. Uważam też, że na początek powinno się mieć kno3, węgiel i siarke + młyn kulowy i wage, co niestety jest rzadkością.. Znam osobiście ludzi którzy robią fb na Mg 170mesh i KClO4 łyżkowo Powaga.. I marnują w dodatku to w lipnych korpusach.


No cóż, wagę mam, korpusów sporo niebylejakich też zdążyłem już przygotować. Pewnym kłopotem jest kulowiec, pierwsze podejście zakończyło się niepowodzeniem. Napewno macie rację, że powinno się zaczynać od pcz. Jednak średnio mnie nastraja bawienie się teraz z siarką z ogrodnika czy węglem drzewnym grilowym, szczególnie dopuki nie mam młyna kulowego, bo z tego co czytałem nie osiągnę zbyt ciekawych efektów.
Wysłano: Sob Mar 17, 2007 10:28 pm
 
Temat: Co na początek ??????
Subforum: Podstawy
Postów: 75
Odsłon 18225

Problem z PCZ

Ej, niektórzy to takie tu teorie wysnuli że brak słów..
Przecież juz z pierwszego posta widać że coś nie tak z saletra.. Takie rzeczy jak proporcje, zły węgiel, zła siarka moznaby się dopatrywać gdyby paliło się kiepsko, ale to nie pali się W OGÓLE! Gdyby było choć trochę KNO3 z węglem i/lub z siarką to jakieś spalanie i trochę dymu na pewno możnaby zaobserwować A na drzewnym z hipermarketów robi zdaje się większość osób i na pewno nie można mu zarzucić że jest niepalny.. Conajwyżej nie jest tak dobry jak własny.
Wysłano: Sro Lut 07, 2007 10:43 pm
 
Temat: Problem z PCZ
Subforum: Mieszaniny Pirotechniczne
Postów: 33
Odsłon 6014

Paliwo EPA Zombka i Kacpra

robiłem kiedyś próby paliwka na bazie AA z acetonem, zmieszałem je z węglem drzewnym pyłem, dodałem K2Cr2O7 i jako lepiszcz lakier NC w dużej ilości. Paliło się ciekawie ze znośną prędkością, zero iskier, blade światło , niemal bezdymnie. Silnika nie wykonałem. Co do silników z PVC to robiłem sporo karmelkowych silników na ~ 300gram paliwa w rurze 50mm śr. zewn ścianki 5mm rury z polietylenu PE . Sprawowały się nieźle. Problemem było mocowanie dyszy. Zastanawia mnie zastosowanie w silniku na AA dwóch paliw, np. jedno dla rozpędu KNO3/Mg/ŻE a drugie AA/K2Cr2O7/ŻE/Mg utwardzane... urotropiną ??? pisał o tym pirotechman niedawno
Wysłano: Czw Sty 06, 2005 10:36 pm
 
Temat: Paliwo EPA Zombka i Kacpra
Subforum: Paliwa rakietowe
Postów: 31
Odsłon 4689